Warszawa
15/05/2026, 14:29
Overcast
Prognoza
20°C
Ciśnienie: 1000 mb
Wilgotność: 34%
Wiatr: 4.6 m/s S
Opis: 0mm /100% / Rain
Prognoza
16/05/2026
Dzień
12
Opis
14°C
Wiatr: 3.6 m/s NW
Opis: 5.1mm / 82% / Rain
Prognoza
17/05/2026
Dzień
24
Moderate drizzle
12°C
Wiatr: 5.6 m/s N
Opis: 5.1mm / 92% / Rain
 
Subskrybuj

Koniec Trzaskowskiego, Sikorski za Tuska? „Za wcześnie na takie spekulacje” (WYWIAD)

fot. ODH

W Polsce wielu polityków było składanych do grobu, a później się w jakiejś formie podnieśli. Wystarczy wspomnieć, że Jarosław Kaczyński pod koniec lat 90. był bliski politycznej emerytury, potem zbudował silną partię, był premierem. W 2011 roku Jacek Kurski mówił o PiS, że „ta czaszka już się nie uśmiechnie”. Więc wieszczenie już teraz końca Rafała Trzaskowskiego jest mocno przedwczesne – mówi profesor Jarosław Flis, socjolog, Uniwersytet Jagielloński.

Rafał Trzaskowski nie ma ostatnio dobrej passy. Przegrał wybory prezydenckie, ostatnio zaliczył wpadkę w Radzie Warszawy, gdzie głosami radnych PO upadł popierany wcześniej przez prezydenta stolicy projekt nocnej prohibicji w mieście. A do tego nawet liberalne media wieszczą polityczny koniec Trzaskowskiego. Faktycznie mamy do czynienia z końcem politycznej kariery tego polityka?

Prof. Jarosław Flis: W Polsce wielu polityków było składanych do grobu, a później się w jakiejś formie podnieśli. Wystarczy wspomnieć, że Jarosław Kaczyński pod koniec lat 90. był bliski politycznej emerytury, potem zbudował silną partię, był premierem. W 2011 roku Jacek Kurski mówił o PiS, że „ta czaszka już się nie uśmiechnie”. Potem do partii tej wrócił, ona wygrała wybory, a on sam był prezesem PiS. Na marginesie miał być Donald Tusk. Wrócił też skreślany już Leszek Miller, choć jego powrót był mniej efektowny. W polityce międzynarodowej wystarczy wspomnieć przykład Winstona Churchilla, który politycznie zmartwychwstawał wiele razy. Więc przesądzać nie można. Szczególnie że pewne polityczne zdolności i atuty, które ma Rafał Trzaskowski, nie leżą na półce w markecie. Z drugiej strony prezydent stolicy ma też pewne słabości. Pytanie, czy potrafi je ogarnąć i coś jeszcze wygrać.

Pana zdaniem ma na to szansę?

To nie jest wykluczone, ale na pewno trudne. Przykłady pozytywne są, ale też wielu o powrocie marzyło i im się jednak nie udało. Jeśli chodzi o liczbę prób reaktywacji, to rekordzistą jest chyba Andrzej Olechowski. Z ostatnich przykładów wspomnieć można Romana Giertycha, który był wicepremierem, a wypadł z polityki na długie lata. Wrócił, ale nigdy nie odzyskał dawnej pozycji. W przypadku samego Rafała Trzaskowskiego w 2020 roku początkowo w ogóle nie podjął walki, dopiero po pewnym czasie okazało się, że jest jedynym kandydatem, którym można zastąpić Małgorzatę Kidawę-Błońską. Więc niczego nie można przesądzać. Natomiast bez dwóch zdań, żeby się odbić, trzeba chcieć. Pytanie, czy Rafałowi Trzaskowskiemu będzie się chciało. Prezydent stolicy ma mocną pozycję, a do końca kadencji ma jeszcze ponad trzy lata.

Tak, ale to już ostatnia kadencja. Pytanie, co potem?

Po wyborach samorządowych 2029 roku będą wybory europejskie. Istotne będą też wybory parlamentarne 2031 roku. W polityce międzynarodowej zdarzają się nieraz przypadki naprawdę przedziwne. François Hollande był prezydentem Francji, jest po prostu zwykłym parlamentarzystą. A w przeciwieństwie do Trzaskowskiego nie był niedoszłym, ale byłym prezydentem. W wyborach europejskich będzie na listach ciasno, ale wydaje się, że Rafał Trzaskowski nawet z odległego miejsca na warszawskiej liście miałby murowany mandat.

Na tę listę trzeba się jeszcze dostać. Oczywiście tu kluczowe będzie to, jak ułożą się wybory parlamentarne, kto po nich będzie rządzić. Ostatnio pojawiły się doniesienia medialne, że to Radosław Sikorski będzie kandydatem na prezydenta w 2030 roku, a nawet, że już teraz zastąpi Donalda Tuska. To realny scenariusz?

Na takie spekulacje jest zdecydowanie za wcześnie. Niektórzy dzielą skórę na niedźwiedziu, ale tu naprawdę wszystko może się zmienić. Rafał Trzaskowski miał być prezydentem, a nim nie został. Partie przegrane zazwyczaj nabierają trochę pokory, a zwycięzcy ją tracą. I w PiS też widać po wygranej Karola Nawrockiego pewne triumfalistyczne tendencje. Jarosław Kaczyński atakuje Konfederację. W partii trwa ostry spór o to, kto miałby być premierem, jest pewne grupa atakująca Mateusza Morawieckiego i są zwolennicy byłego premiera. Tymczasem pomimo wygranej Karola Nawrockiego i starań kierownictwa PiS, sondaże partii lekko podskoczyły, ale wynoszą niewiele ponad 30 proc. By rządzić samodzielnie, trzeba mieć 40. Dlatego zarówno w kwestii przyszłości konkretnych polityków, jak i wyników przyszłych wyborów nie można niczego przesądzać.

Zobacz także

(Bez)radna rada. Czyli dlaczego (na razie) nie będzie zmian Konstytucji (OPINIA)

Nowa Konstytucja w naszym kraju by się przydała, a wręcz niezbędna jest zmiana, choć niektórych zapisów. Jednak fakt, że dyskusję nad zmianami inicjuje otoczenie prezydenta związanego z jednym obozem politycznym,…

Fałszywi biegli, znikające dowody, między thrillerem a komedią. (NASZ CYKL ODCINEK VIII)

Strzeż się fałszywego pokoju, to powiedzenie jak ulał pasuje do kolejnego etapu w historii Mirosława Ciełuszeckiego. Powtórzony proces ciągnął się kilkanaście lat. Zainteresowały się media, okazało się też, że jeden…

O Władeczku, Marianie, kibelku i smrodzie, czyli dramat u Iksińskich (KOMENTARZ)

Wszelkie analogie niniejszej historyjki do bieżącej polityki są uzasadnione i w pełni zamierzone. Choć od publikacji minęły kolejne lata, tekst pozostaje aktualny. Państwo Iksińscy od lat zmagali się z problemem,…