Spacer po najpiękniejszym parku w Europie, odpoczynek na ławce, gdzie wybierano polskich królów. Spacer z rodziną, bieg, a może wyprawa z czworonogiem? Robi się ciepło, kalendarzowa wiosna już za kilka dni. Czas na wiosenny spacer po Grochowie, Kamionku, Gocławiu, Saskiej Kępie.
Miejscy konserwatyści nieraz przedstawiani są jako wręcz przeciwnicy miejskiej zieleni, zwolennicy betonozy itd. Oczywiście tacy się pewnie zdarzają, podobnie jak „prawicowcy” nienawidzący zwierząt. Jednak prawdziwie konserwatywna wizja miasta sprzeciwia się zieleni jedynie tam, gdzie jej usadowienie może utrudniać życie (np. niezadbane stare, spróchniałe drzewa, grożące przechodniom) bądź narusza przestrzeń miejską, niszcząc charakter danej ulicy. Samej zieleni jest w mieście zbyt mało, choć akurat na prawym brzegu nie mamy na co narzekać. Na samej Pradze-Południe można pójść na spacer do Parku Skaryszewskiego, odpocząć na ławce w miejscu wyborów polskich królów. Można pobiegać, zabrać pociechy na plac zabaw, pójść na spacer z pupilem. Zyskać chwilę oddechu nad wodą. Zapraszamy na wiosenną wędrówkę parkami Grochowa, Kamionka, Gocławia, Saskiej Kępy. Może weźmy na nią gości, którzy niekoniecznie znają stolicę, a prawy brzeg kojarzą z ponurej, ciekawej, ale w większości nieprawdziwej legendy.
Zabytkowy park przy Stadionie Narodowym
Gości odbieramy na Dworcu Centralnym, tramwajem Al. Jerozolimskimi jedziemy na most Poniatowskiego i dalej na prawy brzeg. Wysiadamy przy Rondzie Waszyngtona, widzimy Stadion Narodowy, ale nie on jest przecież celem naszej wyprawy. Przechodzimy kawałek dalej do parku, który kilkanaście lat temu wygrał plebiscyt na najpiękniejszy park w Polsce, zajął trzecie miejsce w Europie. Park Skaryszewski powstał na terenie dawnej wsi Kamion. Wytyczono go na dawnym pastwisku miejskim w 1905 roku. Wtedy był jeszcze poza stolicą, powstawał do roku 1922, gdy teren ten był już częścią stolicy, a Polska odzyskała niepodległość. Dziś popularny „Skaryszak” mieści się między aleją Zieleniecką na Zachodzie, aleją Waszyngtona na południu, ulicą Międzynarodową na Wschodzie oraz Jeziorem Kamionkowskim na północy. Na wschód od ulicy Międzynarodowej są Kamionkowskie Błonia Elekcyjne, które razem ze „Skaryszakiem” tworzą jedną z największych zielonych enklaw stolicy. W czasie II wojny światowej biała kapliczka w parku była skrzynką kontaktową łączniczek Podziemia.
Najpiękniejszy w Polsce, w czołówce Europy
Od 1973 roku park znajduje się w rejestrze zabytków. To nic dziwnego – w plebiscycie z 2009 roku „Skaryszak” wybrano najpiękniejszym parkiem w Polsce i trzecim najpiękniejszym w Europie. Od okresu międzywojennego (z przerwę w okresie PRL do 1980 roku) park nosi imię Ignacego Jana Paderewskiego. W 2018 roku usunięto stąd ubelisk, pomnik wdzięczności Żołnierzom Armii Czerwonej. A w 2024 roku parkowe alejki i oświetlenie przeszły remont. Ważną datą jest tu 11 września, a to z uwagi na pomnik polskich ofiar zamachu na World Trade Centre z 2001 roku. Obelisk odsłonięto rok później, a w każdą rocznicę tragicznych wydarzeń są tu uroczystości. W alei głównej po wejściu od ronda Waszyngtona ujrzymy popiersie patrona parku, Ignacego Jana Paderewskiego. Na uwagę zasługują też płyta pamięci Poległych Lotników Brytyjskich 1944 (1988), Kamień w miejscu potyczki AK z Niemcami 1 sierpnia 1944, Płyta pamięci poległych w II wojnie światowej Sportowców-Akademików.
Tu wybierano polskich królów
W „Skaryszaku” znajdują się też rzeźby. m.in. „Rytm”, „Tancerka”, „Kąpiąca się” z lat 20 XX wieku. Wśród ważniejszych obiektów wymienić można stadion Drukarza Warszawa, restaurację i muszlę koncertową, która niebawem przejdzie remont. W ciepłe dni uwielbianym miejscem jest teren nad Jeziorkiem Kamionkowskim. W poprzednich latach była tu bezpłatna wypożyczalnia kajaków. Podobnie ma być także w tym roku, w okresie wakacyjnym. Ze „Skaryszaka” warto przejść na drugą stronę Międzynarodowej. Znajdują się tam inne tereny zielone, czyli Kamionkowskie Pola Elekcyjne. Odbyły się tu dwie wolne elekcje I Rzeczypospolitej. Pierwsza, podczas której szlachta wybrała Henryka Walezego i przedostatnia, gdy królem został August III z saskiej dynastii Wettinów. Pozostałe elekcje organizowano na Woli. Błoniami możemy przejść aż do ulicy Kinowej i osiedla Grochów-Kinowa, mieszczącego się między ulicami Stanisława Augusta, Kinową, Zbaraską, Międzyborską i Grenadierów. Równolegle do błoni, po drugiej stronie Waszyngtona ciągną się ogródki działkowe, ograniczane ulicami Międzynarodową, Al. Waszyngtona, Kinową i Al. Stanów Zjednoczonych.
Park przy Grochowskiej
Tu także nie brak kontrowersji, część ogródków ma zostać zabrana pod budowę tramwaju na Gocław. Z Błoni Kamionkowskich i Kinowej możemy przespacerować się ulicą Stanisława Augusta lub Zbaraską do Międzyborskiej, a z niej do Grochowskiej. Po drugiej stronie arterii, między Podskarbińską a Urzędem Dzielnicy jest Park Obwodu Praga Armii Krajowej. W dzień lubiane miejsce spacerów rodziców z dziećmi. Jeszcze kilkanaście lat temu było tu nieprzyjemnie po zmroku. Sytuacja się uspokoiła, po zamontowaniu ogrodzenia i pojawieniu się ochrony. Z miejsca tego możemy odbić w rejon ulicy Szaserów. Kojarzy się ona ze słynnym szpitalem, jednak nieopodal znajduje się też kolejny istotny miejski park, Józefa Polińskiego. Wytyczono go w 1962 roku, na terenie dawnych ogródków działkowych, w kwartale ulic: Garwolińskiej, Szaserów, Kobielskiej oraz drogi wewnętrznej łączącej ul. Szaserów z Prochową. Kilka lat temu przeszedł rewitalizację. W jej ramach powstał wybieg dla psów, nowoczesny plac zabaw, fontanna, a teren ogrodzono.
Małe Wilno w Warszawie
Park Polińskiego nie jest stary, ale miejsce ma bogatą historię. Dawne ogródki działkowe mieściły się na terenie XIX wiecznego Fortu XIA Twierdzy Warszawa, nazywanego Grochowem Małym. Jeśli zamiast w kierunku Szaserów, zdecydujemy się na dalszy spacer Grochowską na Wschód, dojdziemy na granicę Gocławka. Między ulicami Kwatery Głównej, Grochowską, Trembowelską i Bitwy Grochowskiej znajduje się park im. płk. Jana Szypowskiego Leśnika. Na terenie jest tam duży wybieg dla psów, plac zabaw, ogród jordanowski. To idealne miejsce nie tylko na spacer i odpoczynek dla rodzin, ale i na wyjście z pupilem. Skoro dotarliśmy na Gocławek, to mamy w pobliżu pętlę tramwajową, a kilkaset metrów dalej autobusową WITOLIN. W razie zmęczenia możemy wrócić albo… pójść pieszo ulicą Ostrobramską w kierunku zachodnim. Rejon osiedla Ostrobramska między Gocławiem, Grochowem i Witolinem nazwę ma nieprzypadkową. W II RP na pobliskim osiedlu Górki Grochowskie zamieszkało wielu oficerów z Wileńszczyzny. Stąd nazwy ulic Ostrobramska, Filomatów, czy Łukiska.
Odetchnąć powietrzem, poczuć powiew historii
Po grochowskiej stronie Ostrobramskiej mieści się park przy Znicza, zwany Parkiem Znicza. Znajduje się między ulicami Michała Znicza, Bełżecką i Łukiską. Przeszło dekadę temu działacze Południowopraskiej Wspólnoty Samorządowej zaproponowali nadanie parkowi nazwy gen. Stanisława Sosabowskiego, ku czci wybitnego polskiego dowódcy, twórcy polskich wojsk specjalnych. Jednak pomysł nigdy nie został przyjęty. Stąd park wciąż jest nazywany Parkiem Znicza, od ulicy Michała Znicza (wybitnego polskiego aktora). Ta część Grochowa jest tuż przy granicy z Gocławiem, coraz modniejszej sypialni prawego brzegu. Między ulicami Abrahama, Jana Nowaka Jeziorańskiego oraz Kapelanów Armii Krajowej mieści się Park Nad Balatonem. Nazwa park jest nieco na wyrost, bowiem drzew nie ma tam zbyt wiele. Jest teren zielony, jeziorko, ławeczki. Miejsce do spacerów z psami, pomnik… kota, plac zabaw. Oczywiście spacer jednego dnia po wszystkich opisanych miejscach zająłby wiele czasu. Można go jednak rozbić na cały weekend albo wybierać pojedyncze miejsca, gdzie można odetchnąć czystszym powietrzem i powiewem historii.



