Zbrodnia na Pradze, w okolicy kamienicy przy ulicy Łochowskiej w ubiegłym tygodniu wstrząsnęła opinią publiczną. Teraz policja podała dokładne szczegóły akcji.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło we wtorek, 3 lutego, późnym wieczorem, na Pradze. W okolicach kamienicy przy Łochowskiej starszy mężczyzna zaatakował mężczyznę i kobietę ostrym narzędziem. 53-latka, była partnerka napastnika zmarła. A jej obecny partner, 70-latek trafił do szpitala. Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, informacja o zagrożeniu ludzkiego życia trafiła do północnopraskich policjantów we wtorek, przed 22.00. Mundurowi udali się na miejsce. Policja potwierdza, że 53-letnia kobieta i jej 70-letni partner zostali zaatakowani przez 68-letniego byłego partnera kobiety, który po tym ataku uciekł. To policjanci jako pierwsi podjęli próbę reanimacji kobiety. Gdy przyjechało pogotowie, przejął ją zespół medyczny.
Dramatyczna walka o życie
Niestety życia 53-letniej kobiety nie udało się uratować. Jej poważnie ranny partner trafił do szpitala – relacjonuje policja. Ruszyła akcja poszukiwania sprawcy, w której brały udział wszystkie patrole oraz wezwani do służby policjanci pionu prewencji i kryminalnego. Po niespełna godzinie funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. W miejscu zdarzenia pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora. Technik wykonał oględziny i zabezpieczył ślady, w tym nóż, który najprawdopodobniej był narzędziem zbrodni. W środę zeznania złożył przebywający w szpitalu 70-latek – relacjonuje policja. Jak już informowaliśmy, sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ. 68-latek usłyszał zarzut zabójstwa byłej partnerki i usiłowania zabójstwa jej partnera w związku z uszkodzeniem ciała i narażeniem go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd tymczasowo aresztował mężczyznę, któremu grozi kara dożywotniego więzienia. Jak informowała wcześniej prokuratura, mężczyzna przyznał się tylko do jednego przestępstwa – zabicia kobiety, nie przyznał się do ranienia mężczyzny.



