Trzy promile alkoholu miał w organizmie 28-latek, który najpierw spał smacznie za kierownicą, a potem chciał ruszyć. Wtedy trafił wprost na radiowóz.
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy, 28 stycznia na czwartek, 29 stycznia na Grochowie. Jak relacjonuje straż miejska, funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego patrolowali rejon Olszynki Grochowskiej. Nagle zauważyli zaparkowany samochód. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że auto stało od dłuższego czasu z włączonym silnikiem, jego szyby były niemal zupełnie zaparowane. Strażnicy postanowili sprawdzić, czy z kierowcą wszystko jest w porządku – relacjonuje straż miejska. Przez prześwit w jednym z okien funkcjonariusze zauważyli, że wewnątrz kabiny leżą liczne puszki po piwie. Mężczyzna za kierownicą nie ruszał się. Funkcjonariusze zapukali w szybę. Siedzący za kierownicą ocknął się, a widząc mundurowych, usiłował odjechać. Jednak zorientował się, że za nim stoi radiowóz. Zrezygnowany otworzył drzwi, wtedy funkcjonariusze poczuli silny zapach alkoholu. Strażnicy wylegitymowali go i wezwali na miejsce policję. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 3 promile alkoholu. Funkcjonariusze przekazali niebezpiecznego kierowcę w ręce policjantów – podsumowuje straż miejska.



