Mieszkańcy skarżyli się na bardzo uciążliwe hałasy z pustostanu. Jak się okazało, furtka do obiektu była pod napięciem, mogła zagrażać mieszkańcom i osobom postronnym.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Jak relacjonuje straż miejska, mieszkańcy Pragi-Południe powiadomili funkcjonariuszy o nieobyczajnych wybrykach, do których miało dochodzić w pustostanie przy ulicy Mlądzkiej na Grochowie. Kiedy strażnicy chcieli wejść na teren posesji, nastąpiło wyładowanie elektryczne, a gdy odepchnięta furtka zbliżała się do futryny, wyskoczył spomiędzy nich snop iskier – podobny jak czasem z trakcji tramwajowej. Z uwagi na zagrożenie dla osób postronnych funkcjonariusze wezwali administratora nieruchomości – relacjonuje straż miejska. Sprowadzony na miejsce elektryk przyłożył miernik do siatki i potwierdził, że w ogrodzeniu płynął prąd. Specjalista szybko ujawnił przyczynę spięcia. Nie było to zabezpieczenie przed nieproszonymi gośćmi, lecz przebicie, które łatwo było usunąć i zabezpieczyć. Strażnicy weszli na teren posesji. W pustostanie nikogo nie było, ale wewnątrz widoczne były ślady ludzkiej obecności. Tego samego dnia posesja została wysprzątana, a wejście na jej teren zamknięte. Dzikie hałasy, na które skarżyli się sąsiedzi, powinny ustać – podsumowuje straż miejska.



