Kilka godzin trwała akcja przenoszenia gniazda pszczół z Nowego Miasta do pszczelarza. Rój zagrażał okolicznym mieszkańcom i klientom lokalu gastronomicznego.
Pszczoły to wspaniałe owady, które mają też ogromne znaczenie dla środowiska. Jednak dla osób uczulonych użądlenie pszczoły może być śmiertelnie groźne. A gniazda tych owadów w pobliżu zabudowań i miejsc uczęszczanych przez mieszkańców należy bezpiecznie, bez szkody dla owadów przenosić w inne miejsca. Właśnie do takiej sytuacji doszło kilka dni temu w Śródmieściu.
Jak relacjonuje straż miejska, kilka dni temu funkcjonariusze patrolowali rejon Nowego Miasta. Otrzymali zgłoszenie o gnieździe pszczół wiszącym na drzewie przy ulicy Długiej. Rój osiedlił się na gałęzi, na wysokości drugiego piętra. Gniazdo kołysało się na wietrze, w każdej chwili mogło spaść na uczęszczany chodnik. Pszczoły krążyły wokół drzewa, niektóre podlatywały do stolików w ogródku pobliskiego lokalu gastronomicznego. Okolica skrzyżowania Długiej i Freta to popularne miejsce turystyczne. Strażnicy powiadomili o zagrożeniu wyspecjalizowaną jednostkę straży pożarnej – relacjonuje straż miejska. Na czas akcji strażaków goście lokali gastronomicznych zostali poproszeni o zajęcie miejsc przy stolikach w środku, a mieszkańcy sąsiednich kamienic o zamknięcie okien. Wstrzymano ruch na Długiej. Aby zminimalizować agresję owadów, zastosowano środek oszałamiający, co pozwoliło strażakom bezpieczne usunąć zagrożenie. Gniazdo strażacy umieślili w specjalistycznym pojemniku, jednak część owadów nadal roiła się wokół pudełka. Działania trwały trzy godziny, po czym cały rój służby przewiozły bezpiecznie do pszczelarza – podsumowuje straż miejska.



