Warszawa
22/03/2026, 08:24
Overcast
Prognoza
6°C
Ciśnienie: 1025 mb
Wilgotność: 78%
Wiatr: 1.5 m/s E
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
23/03/2026
Dzień
04
Partly cloudy
13°C
Wiatr: 2.6 m/s SE
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Poderżnęła gardło koleżance, spaliła jej dzieci. Minęło 10 lat od wstrząsającej zbrodni na Pradze

Zbliżenie polskiej taśmy policyjnej z wyraźnie widocznym napisem „POLICJA”.
fot. Piotr Łuczuk, zdjęcie poglądowe

Właśnie minęło 10 lat, a tragedia, która rozegrała się przy ulicy Stalowej, nadal przeraża. Zamordowana została Paulina L., zginęły także jej malutkie dzieci. Cała trójka padła ofiarą zbrodni popełnionej przez Magdalenę M., która jest pierwszą kobietą skazaną przez praski sąd na karę dożywotniego pozbawienia wolności.

To była noc z 1 na 2 listopada 2015 roku. Lokatorzy kamienicy przy ulicy Stalowej zorientowali się, że z mieszkania na parterze wydobywają się kłęby dymu. Oczywiście, wezwali straż pożarną, ale zanim pomoc dotarła, świadkowie dramatu próbowali na własną rękę ratować sąsiadów. Bo wiedzieli, że w środku na pewno przebywa 26-letnia Paulina L. wraz z dwójką dzieci. 8-letnią Oliwią i rocznym Norbertem. Niestety, niewiele mogli już zrobić.

Dziewczynka leżała  przy  oknie, za nią jej maleńki braciszek

Jeden z ratowników, który wszedł do mieszkania, powiedział coś, co do dziś mrozi krew w żyłach: „dziewczynka leżała koło okna, a tuż za nią chłopiec”. Oboje nie żyli! Strażacy szybko ugasili ogień, ale gdy sprawdzali pogorzelisko, znaleźli trzecią ofiarę – matkę dzieci. Służby od razu rozpoczęły zabezpieczanie śladów tragedii, aby ustalić jej przyczynę. Niemal natychmiast stało się jasne, że to nie był nieszczęśliwy wypadek, a celowe podpalenie. Sekcja zwłok maluchów wykazała, że przyczyną śmierci Oliwii i Norberta było zatrucie dwutlenkiem węgla. Czyli zginęli wskutek pożaru. Jednak oględziny ciała ich mamy dały wstrząsające informacje – odkryto liczne rany zadane ostrym narzędziem. Kobietę ktoś zamordował. Kto zabił Paulinę L.? Policjanci zatrzymali kilka osób. Większość zwolniono, bo nie mieli nic wspólnego z dramatycznymi wydarzeniami. Za kratkami pozostała tylko jedna.

Najpierw sprzedawały „pańską skórkę”. Potem doszło do tragedii

Magdalena M., mieszkanka Pragi, kilka lat starsza od Pauliny, jej bliska znajoma, niektórzy używali nawet określenia „przyjaciółka”. Miała poważny problem z narkotykami. Podczas przesłuchań potwierdziła, że tamtego wieczora była w mieszkaniu Pauliny. Niemal od razu przyznała się do zabójstwa i opowiedziała, jak doszło do tragedii. Kobiety znały się od dawna, pomagały sobie, wspólnie próbowały nieco zarobić. Tamtego dnia przed cmentarzem handlowały cukierkami własnej roboty, tzw. „pańską skórką”. Dlatego początkowo media spekulowały, że doszło pomiędzy nimi do sprzeczki o pieniądze. Konflikt rzeczywiście istniał, ale z innego powodu. Magdalena M. obwiniała Paulinę L.  o to, że rozpadł się jej związek w pewnym mężczyzną. Wieczorem napisała smsa, że chciałaby porozmawiać. Koleżanka, która miała pod opieką dzieci, zaprosiła ją do siebie. Podczas spotkania wybuchła karczemna kłótnia, Paulina wyprosiła gościa. „Wtedy to się stało” – powiedziała prokuratorowi Magdalena M. (te słowa później wielokrotnie cytowały media).

Podpaliła, choć wiedziała, że dzieci są w  środku

Magdalena M. złapała za nóż, zadała wiele ciosów, poderżnęła ofierze gardło. Zabiła. Najpierw uciekła z miejsca zbrodni, ale wkrótce wróciła. Bynajmniej  nie dlatego, że dręczyły ją jakieś wyrzuty, ale po to, aby okraść martwą kobietę. Zabrała gotówkę, telefony komórkowe, nawet zdjęła pierścionki z palców zabitej koleżanki. Na koniec postanowiła zatrzeć ślady. Chociaż doskonale wiedziała, że w pokoju obok śpią Oliwia i malutki Norbert, to zaprószyła ogień, a wychodząc, przekręciła klucz w zamku. W ten sposób pozbawiła dzieci jakiejkolwiek szansy na ucieczkę. Podczas śledztwa ustalono również, co zrobiła tuż po zabójstwie. Kobieta błyskawicznie sprzedała zrabowane przedmioty, a gotówkę przegrała na maszynach, tzw. „jednorękich bandytach”. Później siedziała na murku i popijając piwo, obserwowała z oddali akcję ratowniczą przy ul. Stalowej.

Pierwsze dożywocie w praskim sądzie

Magdalena M. przyznała się do zabójstwa Pauliny L., kategorycznie jednak zaprzeczała, aby chciała zrobić krzywdę dzieciom. Prokuratura była innego zdania. Uznała, że skoro  podłożyła ogień w mieszkaniu, w którym spała Oliwia z Norbertem i zamknęła drzwi, to godziła się z ich śmiercią. Dlatego prokuratura oskarżyła ją o potrójny mord. Proces toczył się przed Sądem Okręgowym Warszawa Praga. Podczas rozpraw nie brakowało emocji, ale z punktu widzenia stron wydarzyło się niewiele nowego. Proces w pełni potwierdził materiał dowodowy zgromadzony w śledztwie. Wyrok zapadł w czerwcu 2017 r. Sąd uznał Magdalenę M. za winną wszystkich zbrodni i skazał ją na dożywocie. W uzasadnieniu sędzia Piotr Gocławski podkreślił, że kobieta działała z niskich pobudek. Nie uwierzył także w szczerość skruchy. Wprawdzie obrona zaskarżyła orzeczenie, ale kilka miesięcy później Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał je w mocy. Choć mijają lata, okoliczności zbrodni nadal przerażają.

Łucja Czechowska

(Materiał z cyklu Archiwum Telegrafu, prezentujący najważniejsze teksty w naszej gazecie, przypominamy w związku z kolejną rocznicą zbrodni)

Żródło: NTW

Zobacz także

ZOO

Zielony spacer z początkiem wiosny, czyli praskie parki do odwiedzenia, część druga

Praga-Północ nie ma aż tak wielu fantastycznych parków, jak jej południowa sąsiadka. Choć dzielnicą jest w końcu mniejszą. A Park Praski oraz Miejski Ogród Zoologiczny imienia Antoniny i Jana Żabińskich…

Radiowóz Straży Miejskiej z migającymi niebieskimi światłami

Przyjechał do stolicy, w sztok pijany zasnął na Wschodnim. Teraz ma bardzo duże problemy

Mężczyzna z Torunia, który znalazł się na Dworcu Wschodnim, wyglądał na ciężko chorego. Próba pomocy nie skończyła się dla niego dobrze. Był pijany, ale znaleziono przy nim marihuanę. Czeka go…

bieg miejski

Półmaraton i Bieg na Piątkę, duże utrudnienia także po praskiej stronie. Już od soboty

Podwójna impreza biegowa w Warszawie – 20. Półmaraton Warszawski i New Ballance Bieg na Piątkę. Uczestnicy tego drugiego, krótszego biegu pobiegną w dużej mierze ulicami Pragi i Pragi-Południe. Będą utrudnienia…