Głębokie upojenie alkoholowe – tak ratownicy medyczni określili stan chłopca, znalezionego w parku przy Znicza. Na miejsce mundurowi wezwali rodziców, karetka zawiozła dziecko do szpitala.
Picie alkoholu jest szkodliwe, w przypadku dzieci jest jednak szczególnie groźne. Do szokującej sytuacji doszło kilka dni temu na Grochowie. Jak relacjonuje straż miejska, w piątkowe popołudnie funkcjonariusze pojechali do parku przy ulicy Znicza od strony ulicy Mlądzkiej. Zgłaszający informował o spożywaniu alkoholu w przestrzeni publicznej parku. Na widok mundurowych cztery osoby zerwały się i uciekły. Jedna została. Był to 15-letni chłopiec, który wylegitymował się legitymacją szkolną. Był w złym stanie, funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe – relacjonuje straż miejska. Nastolatek nie mógł mówić. Na stole stała butelka wódki, a chłopiec roztaczał woń alkoholu. Strażnicy monitorowali stan dziecka, czekając na przyjazd pogotowia. Udało się odblokować telefon nastolatka i powiadomić o sytuacji jego matkę. Rodzice pojawili się na miejscu bardzo szybko, a po chwili przyjechała karetka pogotowia. Ratownicy medyczni opisali stan chłopca jako „głębokie upojenie alkoholowe” i zabrali go do szpitala. Rodzice wrócili do domu z rzeczami nastolatka – podsumowuje straż miejska.



