Do dramatycznej sytuacji doszło w piątek, 21 marca. Jak relacjonuje straż miejska, po meczu reprezentacji pojazdy kibiców powoli opuszczały parkingi wokół Stadionu Narodowego.
W jednym z korków stanęła też taksówka, w której zwijała się z bólu 48-letnia kobieta. Cierpiąca zauważyła patrol straży miejskiej, z trudem wysiadła więc z auta, by poprosić o pomoc. Na twarzy bladej kobiety funkcjonariusze dostrzegli wielkie cierpienie – relacjonuje straż miejska. Kobieta powiedziała, że ma podejrzenie groźnego zapalenia woreczka żółciowego i próbuje dostać się na oddział ratunkowy. Zwijała się z bólu, ledwo stała na nogach, trzymała się za brzuch i z trudem łapała powietrze. Strażnicy podjęli decyzję o eskorcie kobiety do szpitala przy ulicy Szaserów. Posadzili kobietę w taksówce i polecili kierowcy jechać za radiowozem – informuje straż miejska. Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne oraz dźwiękowe i ruszyli w kierunku szpitala, obserwując, czy taksówka jedzie za nimi. Po chwili krótki konwój przebił się przez korki i po 10 minutach dotarł na teren szpitala. 48-latka, trafiła pod opiekę personelu medycznego – podsumowuje straż miejska.



