Dźwięk trzeszczenia niczym z horroru przeraził mieszkańców jednego z domów na Saskiej Kępie. Nie były to siły nadprzyrodzone, ale uszkodzony kasztanowiec. Jego konary zagrażały oknom i elewacji pobliskiego budynku.
Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę, 5 października na Saskiej Kępie. Jak relacjonuje straż miejska, mieszkańców zaniepokoiło głośne trzeszczenie drzewa rosnącego pod oknami budynku przy ulicy Brazylijskiej. Po godzinie 15.00 wezwano na miejsce strażników miejskich. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, okazało się, że obawy mieszkańców były słuszne. Duże konary kasztanowca prawdopodobnie uszkodził wiatr. Jeden z nich trzeszczał i przechylał się w kierunku okien sąsiadującego z drzewem budynku – relacjonuje straż miejska. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren wokół kasztanowca, wezwali straż pożarną i poinformowali mieszkańców, aby nie zbliżali się do okien, ponieważ istniało realne niebezpieczeństwo, że potężny konar runie na elewację budynku. Po kilkunastu minutach na miejsce przyjechali strażacy, którzy po oględzinach drzewa przystąpili do usuwania zagrożenia. Strażnicy dopilnowali, aby nikt nie zbliżał się do zagrożonego rejonu, a mieszkańców budynku kierowali do alternatywnej klatki ewakuacyjnej, z której mogli korzystać. Cała akcja usuwania zagrożenia trwała do wieczora – dopiero po godzinie 18.00 mieszkańcy mogli poczuć się bezpiecznie. Strażnicy przekazali informację o zdarzeniu administracji budynku oraz poinformowali o konieczności sprawdzenia pozostałych drzew rosnących w sąsiedztwie – podsumowuje straż miejska.



