Koncert legendarnej grupy Iron Maiden był niewątpliwym przeżyciem dla zgromadzonych na PGE Narodowym fanów. Niestety, jeden z nich nagle zasłabł, dostał ataku drgawek i stracił przytomność. Szalejący sympatycy cięższych brzmień nieświadomie utrudniali akcję ratunkową.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 2 sierpnia na Stadionie PGE Narodowy. Jak relacjonuje straż miejska, podczas koncertu jeden z fanów zespołu przewrócił się i doznał drgawek. Takie sytuacje są bardzo niebezpieczne.
Ze względu na panujący wokół tłok i hałas, udzielanie pomocy jest mocno utrudnione. Na szczęście całe zdarzenie widział obecny prywatnie na koncercie funkcjonariusz Oddziału Specjalistycznego Straży Miejskiej. Mężczyzna nakłonił do odsunięcia się na bezpieczną odległość osoby sąsiadujące z poszkodowanym, wysłał jedną z nich po zabezpieczającego imprezę ratownika. Sam przystąpił do udzielania pomocy – relacjonuje straż miejska. Mężczyzna miał drgawki, zaczął tracić przytomność, jego córka była totalnie zdezorientowana. Na pomoc funkcjonariuszowi ruszyły dwie osoby, wśród nich lekarz. Ratujący zabezpieczyli głowę mężczyzny, by w trakcie drgawek nie doznał uszkodzeń mózgu, a kiedy drgawki ustały – ułożyli poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej i zadbali, by nie został nadepnięty przez bawiących się na koncercie. Po dłuższej chwili na miejsce zdarzenia przybyła wysłana po pomoc osoba wraz z sanitariuszem. Po udzieleniu pomocy, mężczyzna odzyskał przytomność, ale nie miał siły się podnieść. Strażnik z sanitariuszem przenieśli czterdziestokilkulatka na schody, skąd przejął go zespół ratunkowy – relacjonuje straż miejska.



