Niskie temperatury mogą być poważnym zagrożeniem. Tym razem staruszka z demencją wyszła z domu, gdy jej syn spał. Błąkała się bez celu ulicami, nie wiedziała, gdzie się znajduje, ani jak wrócić do domu.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 20 listopada, w Ostrołęce. Jak relacjonuje mazowiecka policja, kilka minut po północy dyżurny Komendy Miejskiej Policji otrzymał zgłoszenie od kobiety, która zauważyła starszą, zagubioną osobę błąkającą się jedną z ulic miasta. Na miejsce policjanci skierowali patrol. Funkcjonariusze pod wskazanym adresem zastali zgłaszającą oraz starszą mieszkankę Ostrołęki. Kontakt ze staruszką był utrudniony. 90-letnia kobieta nie potrafiła powiedzieć, gdzie się znajduje ani jak wrócić do domu. Biorąc pod uwagę późną porę oraz panujące w nocy temperatury poniżej zera, policjanci wezwali karetkę pogotowia. Ustalili też dane kontaktowe syna starszej pani. Mężczyzna potwierdził, że matka choruje na demencję i sama nie informując go w nocy, wyszła z domu, gdy on spał – relacjonuje policja. Tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie. Policja apeluje do mieszkańców o zapewnienie bliskim urządzeń umożliwiających szybki kontakt i lokalizację. Takich jak opaska na rękę, naładowany telefon, pestka do kluczy, bądź zegarek z GPS – podsumowuje policja.



