Warszawa
23/03/2026, 17:28
Partly cloudy
Partly cloudy
13°C
Ciśnienie: 1020 mb
Wilgotność: 75%
Wiatr: 1.2 m/s W
Opis: 0mm /0% / Rain
Prognoza
24/03/2026
Dzień
07
Prognoza
14°C
Wiatr: 3.2 m/s WSW
Opis: 0mm / 0% / Rain
Prognoza
25/03/2026
Dzień
07
Prognoza
13°C
Wiatr: 6.5 m/s S
Opis: 0mm / 20% / Rain
 
Subskrybuj

KATASTROFA. Legia przegrała z czerwoną latarnią. Przypomina się sezon z koszmaru

Ściana pomalowana na zielono, biało i czerwono z dużym „L” w okręgu.
fot. ODH

„Legia grać, k… mać” rozległo się jeszcze przed przerwą. Po meczu piłkarzy pożegnały gromkie gwizdy. Legia Warszawa przegrała z dotychczasową czerwoną latarnią, Bruk-Betem Termalica Nieciecza. Bliżej jest strefy spadkowej niż miejsc gwarantujących miejsce w europejskich pucharach.

Ten mecz miał poprawić humory przed przerwą reprezentacyjną. Rywal wydawał się idealny, najsłabsza dotąd drużyna w PKO BP Ekstraklasie, Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Po odejściu z drużyny Edwarda Iordanescu wydawało się, że są jakieś symptomy poprawy. Remis z Widzewem po walce, pechowa porażka z NK Celje, nie mogły cieszyć, ale sugerowała jakieś odbicie od dna. Niedzielne spotkanie rozwiały wszelkie nadzieje. Mecz zaczął się standardowo jak na ostatnie spotkania Legii. Gospodarze mieli piłkę, ale z ich gry niewiele wynikało. W 22 minucie pierwszą groźną sytuację przeprowadzili goście – strzał Arkadiusza Kasperkiewicza obronił Kacper Tobiasz. Dwie minuty później po błędzie obrony Legii bramkę dla Termaliki strzałem głową zdobył Krzysztof Kubica. W pierwszej chwili zapadła cisza, po niej gwizdy i okrzyki „Legia grać, k… mać”. Legia nie miała zbyt wielu okazji do wyrównania, a gdy już jej piłkarze dochodzili do dogodnej pozycji, razili brakiem skuteczności.

Gwizdy na pożegnanie

Po przerwie minimalnie po dośrodkowaniu Pawła Wszołka chybił Kacper Urbański. W 73 minucie bramkę dla Legii po rykoszecie zapewnił bardzo dobry w ostatnich meczach Ermal Krasniqi. Było 1:1 i wróciły nadzieje na wygraną. W samej końcówce na boisku zameldował się Artur Jędrzejczyk, który wszedł nie jako obrońca, ale… środkowy napastnik. To najlepiej pokazuje desperacją Iniakiego Astiza. Z GKS Katowice „Jędza” dał wygraną. Z Bruk-Betem się nie udało. A w doliczonym czasie po kontrze gości Andrzej Trubeha dobił legionistów. Legia Warszawa przegrała z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 1:2. Bruk-Bet awansował z ostatniego miejsca na przedostatnie. Legia zajmuje 11 miejsce w tabeli. Traci do lidera 12 punktów, a do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach sześć „oczek”. Legioniści mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Po meczu legionistów żegnały gromkie gwizdy. Teraz przerwa na kadrę. Po niej zapewne będzie nowy trener. Jednak o optymizm bardzo ciężko.

Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:1)

0:1 – Krzysztof Kubica 24’
1:1 – Ermal Krasniqi 73’
1:2 – Andrzej Trubeha 90’+4’

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Paweł Wszołek, Kamil Piątkowski, Steve Kapuadi, Rúben Vinagre – Juergen Elitim (57’ Bartosz Kapustka), Sebastian Szymański (57’ Rafał Augustyniak), Kacper Urbański (89’ Artur Jędrzejczyk) – Ernal Krasniqi, Antonio Čolak (65’ Mileta Rajović), Wojciech Urbański (65’ Jakub Żewłakow)

BRUK-BET Termalica Nieciecza: Adrián Chovan – Bartosz Kopacz, Gabriel Isik, Arkadiusz Kasperkiewicz – Damian Hilbrycht (83’ Radu Boboc) Krzysztof Kubica (67’ Sergio Guerrero), Maciej Ambrosiewicz, Maciej Wolski – Wojciech Jakubik (46’ Rafał Kurzawa), Morgan Faßbender (46’ Jesús Jiménez) – Kamil Zapolnik (67’ Andrzej Trubeha)

Zobacz także

Mecz piłki nożnej Polska – Estonia;

Odnalezienie dawno niewidzianej logiki. Jeszcze o powołaniach Jana Urbana

Jest Oskar Pietuszewski, bardzo młodzi Jan Ziółkowski, Arkadiusz Pyrka, Filip Rózga. Część mediów udaje zdziwienie, jednak tak naprawdę było do przewidzenia, że rewolucji nie będzie. A jeśli są jakieś kontrowersje,…

Ostatni polski klub w półfinale europejskich pucharów, ćwierćfinał Ligi Mistrzów

Dziś polscy kibice piłki klubowej emocjonują się rozgrywkami Ligi Konferencji, której prestiż nie jest specjalnie wysoki. A szczytem radości jest ćwierćfinał. Tymczasem przed laty polskim klubom udawało się awansować znacznie…

Jest Maradona z Podlasia. Jan Urban zdecydował. Kadra reprezentacji Polski na baraże o awans do MŚ

Oskar Pietuszewski, ogromny talent z Podlasia, dziś FC Porto, wreszcie z powołaniem, powrót Jakuba Modera. Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban powołał piłkarzy na zgrupowanie przed barażami o awans do Mistrzostw…