Warszawa
18/06/2026, 17:56
Clear sky
Clear sky
23°C
Ciśnienie: 1019 mb
Wilgotność: 54%
Wiatr: 0.4 m/s W
Opis: 0mm /29% / Rain
Prognoza
19/06/2026
Dzień
07
Prognoza
26°C
Wiatr: 2.7 m/s N
Opis: 0mm / 3% / Rain
Prognoza
20/06/2026
Dzień
07
Prognoza
30°C
Wiatr: 3.8 m/s SE
Opis: 0mm / 4% / Rain
 
Subskrybuj

KATASTROFA. Legia przegrała z czerwoną latarnią. Przypomina się sezon z koszmaru

fot. ODH

„Legia grać, k… mać” rozległo się jeszcze przed przerwą. Po meczu piłkarzy pożegnały gromkie gwizdy. Legia Warszawa przegrała z dotychczasową czerwoną latarnią, Bruk-Betem Termalica Nieciecza. Bliżej jest strefy spadkowej niż miejsc gwarantujących miejsce w europejskich pucharach.

Ten mecz miał poprawić humory przed przerwą reprezentacyjną. Rywal wydawał się idealny, najsłabsza dotąd drużyna w PKO BP Ekstraklasie, Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Po odejściu z drużyny Edwarda Iordanescu wydawało się, że są jakieś symptomy poprawy. Remis z Widzewem po walce, pechowa porażka z NK Celje, nie mogły cieszyć, ale sugerowała jakieś odbicie od dna. Niedzielne spotkanie rozwiały wszelkie nadzieje. Mecz zaczął się standardowo jak na ostatnie spotkania Legii. Gospodarze mieli piłkę, ale z ich gry niewiele wynikało. W 22 minucie pierwszą groźną sytuację przeprowadzili goście – strzał Arkadiusza Kasperkiewicza obronił Kacper Tobiasz. Dwie minuty później po błędzie obrony Legii bramkę dla Termaliki strzałem głową zdobył Krzysztof Kubica. W pierwszej chwili zapadła cisza, po niej gwizdy i okrzyki „Legia grać, k… mać”. Legia nie miała zbyt wielu okazji do wyrównania, a gdy już jej piłkarze dochodzili do dogodnej pozycji, razili brakiem skuteczności.

Gwizdy na pożegnanie

Po przerwie minimalnie po dośrodkowaniu Pawła Wszołka chybił Kacper Urbański. W 73 minucie bramkę dla Legii po rykoszecie zapewnił bardzo dobry w ostatnich meczach Ermal Krasniqi. Było 1:1 i wróciły nadzieje na wygraną. W samej końcówce na boisku zameldował się Artur Jędrzejczyk, który wszedł nie jako obrońca, ale… środkowy napastnik. To najlepiej pokazuje desperacją Iniakiego Astiza. Z GKS Katowice „Jędza” dał wygraną. Z Bruk-Betem się nie udało. A w doliczonym czasie po kontrze gości Andrzej Trubeha dobił legionistów. Legia Warszawa przegrała z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 1:2. Bruk-Bet awansował z ostatniego miejsca na przedostatnie. Legia zajmuje 11 miejsce w tabeli. Traci do lidera 12 punktów, a do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach sześć „oczek”. Legioniści mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Po meczu legionistów żegnały gromkie gwizdy. Teraz przerwa na kadrę. Po niej zapewne będzie nowy trener. Jednak o optymizm bardzo ciężko.

Legia Warszawa – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2 (0:1)

0:1 – Krzysztof Kubica 24’
1:1 – Ermal Krasniqi 73’
1:2 – Andrzej Trubeha 90’+4’

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Paweł Wszołek, Kamil Piątkowski, Steve Kapuadi, Rúben Vinagre – Juergen Elitim (57’ Bartosz Kapustka), Sebastian Szymański (57’ Rafał Augustyniak), Kacper Urbański (89’ Artur Jędrzejczyk) – Ernal Krasniqi, Antonio Čolak (65’ Mileta Rajović), Wojciech Urbański (65’ Jakub Żewłakow)

BRUK-BET Termalica Nieciecza: Adrián Chovan – Bartosz Kopacz, Gabriel Isik, Arkadiusz Kasperkiewicz – Damian Hilbrycht (83’ Radu Boboc) Krzysztof Kubica (67’ Sergio Guerrero), Maciej Ambrosiewicz, Maciej Wolski – Wojciech Jakubik (46’ Rafał Kurzawa), Morgan Faßbender (46’ Jesús Jiménez) – Kamil Zapolnik (67’ Andrzej Trubeha)

Zobacz także

Komu puchar, komu łzy? Piłka w cieniu mafii i polityki. A może… wszystko w cieniu piłki

Osiem lat temu turniej w postsowieckiej, bandyckiej Rosji. Potem w Katarze, w cieniu łamania praw człowieka, morderczej pracy robotników. A dziś w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W cieniu kontrowersji…

Brazylia, Anglia, Portugalia. Oni nie wygrają mundialu. Przynajmniej statystycznie

Statystyki nie grają, więc poniższe dane warto potraktować tylko jako ciekawostkę. Jednak NIGDY mistrzem Świata nie została drużyna prowadzona przez selekcjonera z innego kraju. Co więcej – tylko dwa razy…

Powrót mistrza, Afryka wreszcie w czwórce, finał stulecia z polskim akcentem

Turniej w Katarze rozgrywany w kraju z Bliskiego Wschodu, w listopadzie i grudniu budził kontrowersje. Okazał się jednym z najlepszych w historii. A chyba najlepszy w historii (a przynajmniej od…