Sąd wydał za nim list gończy, miał odsiedzieć wyrok za kradzieże na Wschodzie Polski. Obywatel Rosji nie trafił za kratki od razu. Przy jechał do Warszawy, gdzie ukradł… proszki do prania.
Wszystko działo się kilka dni temu na Żoliborzu. W jednym ze sklepów na terenie dzielnicy jeden z klientów dokonał kradzieży. Po kilku dniach w sklepie pojawił się ponownie. Znów ukradł, tym razem wpadł w ręce żoliborskich dzielnicowych. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, 47-latek ukradł 10 proszków do prania o łącznej wartości blisko 700 złotych. Policjanci ustalili, że kilka dni wcześniej w tym samym sklepie dopuścił się podobnego czynu. Okazało się również, że Warszawa nie była pierwszym terenem działań podejrzanego. Za obywatelem Rosji sąd w Lublinie wysłał bowiem list gończy. Mężczyzna miał zasądzoną karę za liczne kradzieże. Sprawa okazała się dość jasna, bo na nagraniu monitoringu wyraźnie było widać sprawcę – relacjonuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali 47-latka. Doprowadzili do policyjnej celi. Mężczyzna złożył wyjaśnienia, przyznał się do kradzieży. Po dokonaniu czynności policjanci przewieźli podejrzanego do więzienia, gdzie obywatel Rosji odbędzie zasądzoną wcześniej karę.



