Legia Warszawa liderem PKO BP Ekstraklasy! Nie bez kłopotów podopieczni Kosty Runjaicia pokonali Koronę Kielce. Do 74 minuty mecz był pod kontrolą. Ale od 74 minuty legioniści grali w osłabieniu po czerwonej kartce Artura Jędrzejczyka. Goście mieli „setkę” w 87 minucie. Ale skończyło się trzema punktami i pozycją lidera.
Dyspozycja Legii była pod znakiem zapytania, szczególnie, że wicemistrzowie Polski mieli w nogach cholernie ciężki mecz w Wiedniu i wygraną 5:3 z Austrią. A pucharowicze w lidzie nie zachwycili. Wygrał wprawdzie Raków Częstochowa ze Stalą Mielec 2:0. Ale Lech Poznań przegrał 1:3 we Wrocławiu ze Śląskiem, a Pogoń 0:1 w Łodzi z ŁKS-em. Legia mierzyła się z Koroną, która mimo niezłej gry zgromadziła jedynie 1 punkt. Gospodarze zaczęli mecz w nieco zmienionym składzie. Na ławce usiadł najlepszy piłkarz ostatnich spotkań – Paweł Wszołek, a także Juergen Elitim. Nieco cofnięty – obok Bartosza Slisza wystąpił Josue.
Zamiast Wszołka na prawym wahadle wystąpił Makana Baku. Robił dużo zamieszanie i przede wszystkim, w 26 minucie strzelił kapitalną bramkę na 1:0. Do przerwy Legia kontrolowała mecz, podobnie było w drugiej połowie. I w zasadzie do 74 minuty nikt nie pomyślał, że Legii może coś zagrozić. Wszystko odwróciło się w 74 minucie. Wtedy drugą żółtą i czerwoną kartkę uzyskał Artur Jędrzejczyk. W „dziesiątkę” Legia zaczęła się bronić, a w końcówce coraz groźniejsi zaczęli robić się goście. Najgroźniejszą sytuację miał Dawid Błanik, który w 88 minucie główką strzelił minimalnie ponad poprzeczką. Doliczony czas gry (siedem minut) to przewaga gości. Piłkę meczową miał Miłosz Strzeboński, który huknął z dystansu na szczęście dla legionistów niecelnie. Ostatecznie sędzia gwizdnął po raz ostatni i Legia zdobyła cenne trzy punkty. Wygrana 1:0 dała legionistom pozycję lidera PKO BP Ekstraklasy. I dobry nastrój przed spotkaniem play off Ligi Konferencji UEFA z duńskim Midtylyand.
Legia Warszawa – Korona Kielce 1:0 (1:0)
1:0 Makana Baku 28’
czerwona kartka – Artur Jędrzejczyk 74’ (druga żółta kartka)
Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Artur Jędrzejczyk, Rafał Augustyniak, Yuri Ribeiro – Makana Baku, Bartosz Slisz (72’ Jurgen Çelhaka), Josué (60’ Juergen Elitim), Patryk Kun – Maciej Rosołek (72’ Blaž Kramer), Tomáš Pekhart (60’ Marc Gual), Ernest Muçi (76’ Lindsay Rose).
Korona Kielce: Xavier Dziekoński – Marcus Godinho, Dominick Zator, Kyryło Petrow (79’ Dawid Błanik), Yoav Hofmeister, Marius Briceag – Ronaldo Deaconu (65’ Jacek Podgórski), Dalibor Takáč (78’ Miłosz Strzeboński), Nono, Martin Remacle (65’ Mateusz Czyżycki) – Jewgienij Szykawka (69’ Adrián Dalmau).



