Sąd Rejonowy dla Pragi-Południe aresztował na dwa miesiące wiceburmistrza Adama C. Z kolei naczelnik Wydziału Architektury Jacek G. jest objęty policyjnym dozorem.
Jeśli chodzi o zatrzymanych przedsiębiorców jeden trafi na miesiąc do aresztu, wobec drugiego orzeczono policyjny dozór oraz poręczenie majątkowe.
Sprawą afery w południowopraskim ratuszu od kilku dni żyje cała stolica. We wtorek funkcjonariusze CBA zatrzymali dwóch urzędników – wiceburmistrza Adama C. i naczelnika Wydziału Architektury Jacka G. oraz dwóch przedsiębiorców. W środę wszyscy czterej usłyszeli zarzuty. Jak twierdzą śledczy, wiceburmistrz prowadził nieoficjalnie firmę, w której tzw. słupem był jeden z przedsiębiorców. Namówił Jacka G. do działań na korzyść firmy w czasie, gdy G. był urzędnikiem na Targówku. W zamian otrzymał pracę jako szef Wydziału Architektury. Z kolei drugi z przedsiębiorców wystawiał firmie Adama C. fikcyjne faktury. W środę mężczyźni usłyszeli prokuratorskie zarzuty. W czwartek zapytaliśmy w Urzędzie Dzielnicy Praga-Południe jaki dziś jest status zatrzymanych urzędników, czy spodziewać się należy ich dymisji. „Na obecną chwilę możemy jedynie potwierdzić, że powołane do tego organy prowadzą swoje czynności i ustalają stan faktyczny. Dalsze decyzje będą zapadały w oparciu o rozstrzygnięcia organów wymiaru sprawiedliwości” – odpowiedział Michał Szweycer, z biura prasowego w Urzędzie Dzielnicy. Również w czwartek sąd aresztował tymczasowo Adama C. na dwa miesiące, a jednego z przedsiębiorców na miesiąc. Środki zapobiegawcze wobec Jacka G. i drugiego przedsiębiorcy to policyjny dozór i poręczenie majątkowe.



