Od lutego do kwietnia w Warszawie nikt nie zginął. Robi się bezpieczniej na warszawskich ulicach. Powodem zmiany infrastruktury i zmiany przepisów.
W tym roku był okres aż 80 dni bez ani jednego śmiertelnego wypadku w Warszawie. „Od początku lutego do drugiej połowy kwietnia tego roku nikt nie zginął na warszawskich ulicach. Jeszcze niedawno 80 dni bez żadnego śmiertelnego wypadku w dwumilionowej Warszawie było wydarzeniem nie do pomyślenia. Dziś to nie jedyne dobre liczby” – informuje Zarząd Dróg Miejskich. Jednocześnie zaznacza, że nawet jedna ofiara śmiertelna na ulicach, to o jedną za dużo. Jednak widać pozytywny trend. Jednym z powodów zmian są audyty przejść dla pieszych i przebudowa tych, które uzyskały najsłabsze oceny – informują drogowcy.
Zmiany infrastruktury
Jak podkreśla ZDM, powodem poprawy sytuacji były zarówno działania związane z przebudową infrastruktury, jak i zmiany w przepisach, które przynoszą pozytywne efekty. Szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo najsłabiej chronionych uczestników ruchu drogowego, czyli pieszych – podkreślają drogowcy. ZDM przypomina, że w latach 2016-2020 ZDM w Warszawie przeprowadził kompleksowy audyt bezpieczeństwa ruchu drogowego. Chodziło o wszystkie przejścia dla pieszych bez sygnalizacji świetlnej. Eksperci przebadali 4093 zebry. Badali około 30 kryteriów, takich jak organizacja ruchu, widoczność, oświetlenie, czy ułatwienia dla osób niepełnosprawnych. Oceny były od 0 do 5. Przy czym od 0 do 2 świadczyły, że przejścia są bardzo niebezpieczne. Na podstawie wyników audytu drogowcy dokonywali zmian infrastruktury. Takich jak budowa sygnalizacji świetlnych, montaż oświetlenia na przejściach dla pieszych. Instalacja progów zwalniających, azylów dla pieszych – podkreśla ZDM. Właśnie zmiany infrastruktury były jednym z powodów spadku liczby wypadków. Innym była zmiana przepisów – surowsze mandaty i kary za łamanie przepisów drogowych.
(źródło: ZDM, mat. pras.)



