16 czerwca 2023 roku to wyjątkowy dzień w historii polskiej piłki nożnej. Ostatni raz na murawę Stadionu Narodowego wybiegnie Jakub Błaszczykowski. A rywalem będą Niemcy, odwieczny rywal, z którym niemal zawsze przegrywaliśmy, a którego klątwę przełamała dopiero kadra Adama Nawałki. Odniosła historyczne pierwsze zwycięstwo 11 października 2014 roku. A równo siedem lat temu Biało-Czerwoni zremisowali z Niemcami na Mistrzostwach Europy we Francji.
16 czerwca 2016 roku drużyna Adama Nawałki na mistrzostwach Europy we Francji mierzyła się z aktualnymi mistrzami Świata – Niemcami. Polacy wygrali wcześniej z Irlandią Północną, podopieczni Joachima Loewa z Ukrainą. Po zaciętym meczu zespoły podzieliły się punktami. Nasi zachodni sąsiedzi dotarli potem do półfinału. Biało-Czerwoni po rzutach karnych ulegli Portugalii w ćwierćfinale. Notując najlepszy występ w turnieju w XXI wieku.Wcześniej Biało-Czerwoni zremisowali z Niemcami towarzysko (w rezerwowych składach) 0:0.
Nagle zaczęło układać się z Niemcami
Następnie w mistrzostwach Europy pokonali w niesamowitym meczu na Narodowym mistrzów Świata 2:0. Był to mecz przełomowy, mit założycielski ekipy Nawałki. Rewanż to porażka 1:3, ale po świetnym meczu. Kuba Błaszczykowski w meczu zwycięskim nie wystąpił, ale zagrał w rewanżu i na turnieju. I był chyba największą gwiazdą polskiej ekipy. Teraz zagra w spotkaniu pożegnalnym. Dorobek Błaszczykowskiego to 108 meczów w reprezentacji Polski, 21 bramek. Kuba przez wiele lat był kapitanem reprezentacji. Debiutował jeszcze u Pawła Janasa. Był etatowym zawodnikiem w zespołach Leo Beenhakkera, Franciszka Smudy, Waldemara Fornalika, Adama Nawałki. U tego ostatniego po długiej przerwie spowodowanej kontuzją przestał być kapitanem na rzecz Roberta Lewandowskiego. Przez urazy nie wystąpił na MŚ 2006 i Euro 2008. Był ważnym zawodnikiem w eliminacjach ME 2008, MŚ 2010, podczas organizowanych przez Polskę i Ukrainę Mistrzostw Europy 2012. Grał w eliminacjach MŚ 2014, drugiej części eliminacji ME 2016.
Gdy wielu twierdziło, że czas Kuby minął, on strzelając gola w towarzyskim spotkaniu z Serbią zapewnił sobie miejsce w ekipie na turniej, na którym spisał się wyśmienicie. Zaliczył asystę z Irlandią Północną, zdobył zwycięską bramkę z Ukrainą i dał prowadzenie w 1/8 finału ze Szwajcarią. Niestrzelony karny z Portugalią konkursie jedenastek też nie zmniejszył, a nawet zwiększył ogromną sympatię do piłkarza. Błaszczykowski był też filarem w eliminacjach MŚ w Rosji, zagrał w turnieju. Pojawił się też w drużynie za kadencji Jerzego Brzęczka, ale to już były epizody, choć zaliczył wejście smoka i bramkę w meczu z Portugalią w Lidze Narodów. Fernando Santos, który prowadził Portugalczyków i na mistrzostwach we Francji i w Lidze Narodów (oba turnieje Portugalia wygrała) będzie miał okazję raz poprowadzić drużynę z piłkarzem, który napsuł jego piłkarzom sporo krwi. Bez wątpienia godne pożegnanie z kadrą Kubie Błaszczykowskiemu się należy.



