Do bardzo groźnego wypadku doszło we wtorkowe popołudnie w al. Jerozolimskich w rejonie pl. Starynkiewicza. Zderzyły się tramwaje linii 24 i 25. Składy wypadły z szyn. Blokując torowisko i paraliżując Śródmieście.
Bardzo ciężki powrót do domu miały osoby, które w popołudniowym szczycie we wtorek przejeżdżały komunikacją miejską przez Śródmieście. – Wracałam z pracy do domu. Na przystanku przy al. Jerozolimskich stałam bardzo długo, tum gęstniał. I nie jeździły ani tramwaje, ani autobusy – mówi pani Aleksandra, która jechała z biura centrum Warszawy, gdzie pracuje, do domu na Grochowie. – Ludzie byli zdezorientowani, po pewnym czasie zadzwonił do mnie zdenerwowany mąż. Rodzina niepokoiła się, czy coś mi się nie stało, czy czasem nie jechałam w którymś z rozbitych tramwajów. Tak dowiedziałam się o wypadku.
Wyglądało groźnie, szczęśliwie bez ofiar
Pani Aleksandra przeszła dwa przystanki (do ulicy Hożej). – Tam też czekałam bardzo długo, ale po pewnym czasie przyjechał autobus. Pierwsze dwa były jednak tak przeładowane, że wolałam do nich nie wsiadać. Wsiadłam do trzeciego z kolei, linii 111. Podjechałam na Saską, stamtąd dopiero na Grochów. Na okrętkę. Od lat nie pamiętam takiego paraliżu. Takiego powrotu nie życzę wrogowi – mówi nasza rozmówczyni. Niepokój rodziny pani Aleksandry był uzasadniony, bo pierwsze doniesienia brzmiały „Na razie nie ma informacji o poszkodowanych”. A wypadek wyglądał naprawdę groźnie. Zderzyły się dwa składy, jeden stanął w poprzek, wypadł z szyn. Ludzie byli poturbowani, na miejsce przyjechały karetki pogotowia i policja. Część pasażerów ratownicy wzięli do ambulansów, tam ich badali. Jednak na szczęście okazało się, że nikt nie odniósł poważnych obrażeń. A przynajmniej nie na tyle, by trafić do szpitala. Dużo gorsze skutki wypadek miał dla funkcjonowania komunikacji, która w godzinach szczytu przestała w tym rejonie funkcjonować.
Potworne utrudnienia
Autobusy w ścisłym rejonei wypadku nie jeździły w ogóle (podobnie jak samochody), a na przystanki Hoża, czy Centrum przyjeżdżały z opóźnieniem. A tramwaje pojechały objazdami. „Z powodu zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu Aleje Jerozolimskie / plac Starynkiewicza linie 7, 9, 22, 24 i 25 zostają skierowane na trasy objazdowe w obydwu kierunkach” – napisał Zarząd Transportu Miejskiego w serwisie Warszawski Transport Publiczny. Linie 7 i 25 jechały przez plac Zawiszy, Towarową, rondo Kercelak, al. Solidarności i Targowa. Linię 9 ZTM podzielił na dwie części. Jedna jechała trasą z pętli P+R al. Krakowska, przez Grojecką na pl. Narutowicza i z powrotem. Druga jechała z Gocławka do ronda Wiatraczna, Grochowską, Targową Ratuszową i z powrotem do pętli Gocławek. Drogowcy zamknęli ruch kołowy między pl. Zawiszy a rondem Czterdziestolatka. Ostatecznie ruch i kursowanie komunikacji wrócił po godzinie 19.00. Cztery godziny po wypadku. Trwa ustalanie przyczyn zdarzenia. Na razie wiadomo, że obaj motorniczy byli trzeźwi.
(źródło: NTW mat.wł, ZTM/WTP)



