Bestialski mord na lektorce języka włoskiego w Warszawie wstrząsnął całą Polską. Doszło do niego siedem lat temu. Proces wciąż się toczy, w poniedziałek sąd odroczył sprawę.
W poniedziałek, 15 maja Sąd Apelacyjny w Warszawie miał wysłuchać mów końcowych w procesie apelacyjnym Kajetana P. Sąd jednak odroczył rozprawę. Jak informował TVN Warszawa, powodem była choroba jednego z członków składu sędziowskiego.
Bestialski mord
Sprawa zabójstwa lektorki języka włoskiego Katarzyny J. wstrząsnęła całą Polską. Bibliotekarz Kajetan P. swoją ofiarę wybrał z ogłoszenia. 3 lutego 2016 roku przyszedł do jej mieszkania na Woli, pod pretekstem nauki języka włoskiego. 30-letnią lektorkę zabił, uciął jej głowę. Następnie przewiózł ciało taksówką. Wpadł po kilku dniach na Malcie, skąd planował ucieczkę do Afryki. Podczas transportu usiłował gryźć eskortujących go policjantów. W prokuraturze przyznał, że chciał zabić, by się „samodoskonalić”. A ofiarę wybrał przypadkiem – dlatego, że Katarzyna J. w ogłoszeniu o nauce języka włoskiego nie zamieściła zdjęcia.
Co dalej?
Po blisko pięciu latach, w 2021 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok. Sędziowie skazali zabójcę na dożywocie. Uznali też jednak, że P. miał w chwili zbrodni ograniczoną poczytalność. I ma odbyć karę w trybie terapeutycznym. Wyrok nie przypadł do gustu żadnej ze stron. Obrona twierdziła, że P. jest niepoczytalny, złożyła apelację, żądając jego uchylenia. Z kolei prokuratura akceptowała dożywocie, uważała jednak, że P. był poczytalny. Teraz miały być mowy końcowe. Sprawę sąd odroczył. Jeśli sąd przyzna rację prokuraturze i uzna P. za poczytalnego, zabójca trafi na dożywocie, nie będzie jednak odbywał kary w trybie terapeutycznym, ale jak każdy „normalny” zabójca. Jeśli natomiast sąd przyzna rację obrońcom i uzna Kajetana P. za poczytalnego, wtedy może odstąpić od kary i uznać, że sprawca wymaga leczenia. W takiej sytuacji na podstawie decyzji sądu Kajetan P. najprawdopodobniej trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.
(źródło: NTW, TVN Warszawa)



