Nawet osiemnaście lat więzienia grozi rozbójnikom, którzy kilka dni temu napadli i okradli sklep na Pradze. Kara normalnie wynosi 12 lat więzienia, ale sprawcy działali w warunkach recydywy. Wtedy wyrok może być dłuższy.
To finał głośnej sprawy. Wszystko zaczęło się pod koniec kwietnia. Jak przypomina Komenda Stołeczna Policji, późnym wieczorem pracownica sklepu przy ulicy Radzymińskiej była sama. Nagle zaatakował ją jeden z klientów. Mężczyzna obezwładnił kobietę gazem i zmusił, by otworzyła kasę. Następnie ukradł kilkaset złotych. Napastnik wychodząc ze sklepu zabrał też dwie butelki alkoholu i papierosy – informuje policja. Zaatakowana kasjerka całe szczęście nie doznała żadnych poważnych obrażeń i nie wymagała hospitalizacji. Szkody wyrządzone przez mężczyznę wyniosły ponad 1300 złotych. Kryminalni z komendy na Pradze Północ zatrzymali 38-latka. Ustalili, że mężczyzna nie działał sam. Na terenie Pragi Południe zatrzymali 39-letniego wspólnika sprawcy. Jak relacjonuje policja, funkcjonariusze doprowadzili podejrzanych na przesłuchanie do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ. Obaj panowie usłyszeli zarzuty. Odpowiedzą za rozbój. Ponieważ w przeszłości byli karani za podobne przestępstwa zarzuty, jakie usłyszeli dotyczą działania w recydywie. A więc wyrok może być znacznie dłuższy. Sąd tymczasowo aresztował rozbójników na 3 miesiące.



