Nic nie zapowiadało tak koszmarnego końca spotkania. Dwaj kumple spożywali alkohol. Nagle się posprzeczali. Doszło do bójki. Jeden z mężczyzn nie żyje. Drugiego aresztował sąd.
Do zdarzenia doszło kilka dni temu. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, funkcjonariusze z Woli dostali informację o tym, że w budynku na terenie dzielnicy leży mężczyzna ze śladami pobicia. Na miejsce przybyła policja i załoga pogotowia ratunkowego. Ratownicy medyczni nie byli w stanie uratować pobitego człowieka – stwierdzili jego zgon. Jak wstępnie ustalili policjanci, dwaj koledzy spożywali alkohol. Doszło pomiędzy nimi do sprzeczki. W pewnym momencie jeden z nich zadał pokrzywdzonemu liczne ciosy rękami po ciele. Okazały się one śmiertelne – relacjonuje policja. Na miejscu tragedii policjanci zabezpieczali ślady, wykonali czynności pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze zatrzymali 38-latka, który był na miejscu. Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzut ciężkiego uszkodzenia ciała, którego skutkiem była śmierć mężczyzny – relacjonuje policja. Okazało się, że 38-latek działał w warunkach recydywy. Już wcześniej 11-krotnie przebywał w zakładzie karnym, wielokrotnie poszukiwały go organa ścigania. Sąd aresztował 38-latka na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kara nawet dożywotniego więzienia.



