Pięć osób przebywało w płonącej kamienicy na Pradze-Północ. Budynek był pustostanem, przebywanie w nim i bez pożaru groziło śmiertelnym niebezpieczeństwem.
Dramatyczne sceny rozegrały się we wtorek, po godzinie 23.00. Policjanci z Wydziału Wywiadowczo – Patrolowego komendy na Pradze-Północ dowiedzieli się o pożarze budynku przy ulicy Folwarcznej. Jak informuje Komenda Stołeczne Policji, gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, zauważyli płomienie i silne zadymienie w oknie na trzecim piętrze kamienicy. Drzwi i okna wychodzące na ulicę były zamurowane. Jedyna szansa na dostanie się do środka wymagała pokonania ogrodzenia i wejścia przez podwórze relacjonuje policja. Po chwili na miejscu pojawili się też strażacy. Wspólnie z policjantami sprawdzali, czy w budynku nie ma ludzi.
Wprawdzie przebywanie w grożącej zawaleniem kamienicy było zabronione, w środku mogli być ludzie. Strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą, a policjanci zeszli na niższe piętro, by sprawdzić znajdujące się tam pomieszczenia. W jednym z nich, wypełnionym dymem spało dwóch mężczyzn. Policjanci obudzili ich i pomogli im wydostać się z budynku. W trakcie ewakuacji mundurowi zaopiekowali się kolejną osobą, która też schroniła się w obiekcie. Po jakimś czasie strażacy wyprowadzili z pustostanu dwie kolejne osoby. Stan ich zdrowia skontrolowali wezwani na miejsce ratownicy . Całe szczęście pomoc przyszła w porę, nikomu nic się nie stało – relacjonuje policja. Ze względu na to, że mężczyźni nie mieli gdzie się podziać, policjanci podali im adresy noclegowni i wytłumaczyli, gdzie mogą uzyskać niezbędną pomoc. Policja przypomina, że panujące niskie temperatury mogą być bardzo niebezpieczne dla ludzi bezdomnych. Groźne może być też przebywanie w miejscach, grożących zawaleniem, jak kamienica na Pradze.



