Jeszcze w temacie selekcjonera. Przy wyborze jak wspomnieliśmy, kluczowym jest doświadczenie w pracy z kadrą. Jakie więc warunki ma spełniać kandydat z Polski, jakie zza granicy?
W przypadku Polaka powinno być to „JAKIEKOLWIEK” doświadczenie reprezentacyjne. Wiadomo, że ktoś kiedyś musi zostać selekcjonerem pierwszy raz. A więc tu warunkiem powinno być na przykład bycie asystentem, trenerem młodzieżówki lub kadry juniorskiej, bycie szefem banku informacji etc. Jak Adam Nawałka był asystentem Leo Beenhakkera. W przypadku trenera zza granicy musi być to były selekcjoner jakiejś kadry odnoszący z nią niezłe wyniki.
Więc z trenerów polskich odpada Marek Papszun. Z trenerów zagranicznych Andrea Pirlo, Hening Berg, Nenad Bielica.
Wchodzą w grę z trenerów polskich:
Maciej Skorża (asystent w kadrze przed laty), Jan Urban (asystent u Beenhakkera), ale też niebrani pod uwagę (ale w przyszłości jak najbardziej) Jacek Magiera (niegdyś selekcjoner kady U-19), Maciej Stolarczyk (były trener młodzieżówki).
Z trennerów zagranicznych jak najbardziej mogą być:
Vladimir Petković – selekcjoner Szwajcarii w latach 2014 – 2021. Herve Renard – były szkoleniowiec Zambii ( zdobył mistrzostwo Afryki), Maroka, dziś Arabii Saudyjskiej. Paulo Bento (selekcjoner Portugalii – 3-4 miejsce na Euro 2012. Ostatnio selekcjoner Korei Południowej). Wchodzą w grę Roberto Martinez (prowadził Belgów w latach 2016 – 2022). Czy Anndrij Szewczenko (prowadził Ukrainę w latach 2016 – 2021).
Nie twierdzimy, że wszystkie te kandydatury są dobre (niebawem przeanalizujemy je dokładnie). Ale podstawowe kryterium – doświadczenie pracy z kadrą – spełniają. Brak takiego doświadczenia w naszych oczach dyskwalifikuje kandydata całkowicie. Oby dyskwalifikował też w oczach tych, którzy podejmą decyzję. Dlaczego to ważne, pisaliśmy:



