Zima może być trudnym czasem. Gołoledź jest szczególnie groźna na drogach, ale i chodnikach. Na Pradze doszło do tragicznego wypadku, oddziały ratunkowe są przepełnione. Urzędnicy apelują do zarządców budynków i chodników.
Zachowajmy ostrożność. Upadek na śliskiej nawierzchni może być bardzo groźny. Szczególnie na wznak – tu może skończyć się tragicznie. We wtorek na Pradze zginął człowiek. Doszło też do wielu wypadków złamań, stłuczeń itd. Szpitalne Oddziały Ratunkowe są przepełnione. Ważne, by jednak o bezpieczeństwo zadbali wreszcie zarządcy chodników. „Służby Zarządu Oczyszczania Miasta i inne jednostki upoważnione do dbania o bezpieczeństwo na stołecznych ulicach, chodnikach i przystankach przez całą noc z poniedziałku na wtorek i we wtorek w ciągu dnia działały, by złagodzić skutki gołoledzi? – informuje urząd miasta. Możliwy jest dalszy spadek temperatury w godzinach wieczornych. Może on doprowadzić do zamarznięcia wilgotnych nawierzchni. Dlatego urzędnicy apelują o czujność do zarządców chodników”.
Apele do zarządców
Do Zarządu Oczyszczania Miasta wpływają sygnały o śliskich chodnikach. ZOM ponawia więc apel do pozostałych zarządców, aby zadbali o tereny, za które odpowiadają, posypali chodniki i ulice. Taki obowiązek mają w Warszawie: zarządcy osiedli i chodników przylegających do nieruchomości, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – drogi ekspresowe na terenie stolicy, część chodników, schodów oraz most Południowy im. Anny Jagiellonki i most gen. Stefana Grota-Roweckiego, urzędy 18 dzielnic – 2100 km ulic, którymi nie kursują autobusy i 2 mln m kw. chodników wzdłuż tych dróg, Zarząd Terenów Publicznych na wybranych terenach Dzielnicy Śródmieście, Zarząd Praskich Terenów Publicznych na wybranych terenach Dzielnicy Praga-Północ, Zarząd Zieleni m.st. Warszawy w zakresie alejek i chodników w parkach i wokół nich.
(Warszawski Serwis Prasowy)



