Mężczyzna z Pragi-Południe umówił się na randkę przez internet. Dziewczyna wsypała mu do alkoholu środków odurzających. A potem wraz z partnerem zabrała pół miliona złotych. Za skradzione pieniądze sprawcy kupili drogie ubrania i rasowego pieska.
W kontaktach międzyludzkich należy zachować ostrożność, szczególnie, gdy chodzi o świeże znajomości z internetu. Jak informuje Komenda Stołeczna Policji boleśnie przekonał się o tym pokrzywdzony z Pragi-Południe. Mężczyzna za pośrednictwem portalu internetowego umówił się na spotkanie z młodą kobietą. Wspólnie spożywali alkohol. Niestety tego, co było dalej pokrzywdzony już nie był w stanie zrelacjonować. Wie tylko, że znaleźli się w jego mieszkaniu. Potem zorientował się, że nie ma 500 tysięcy złotych. Sprawą zajęli się kryminalni. Jak ustalili, kobieta podała pokrzywdzonemu w alkoholu substancję nasenną lub środek odurzający. Później już wspólnie ze swoim partnerem dokonali kradzieży pieniędzy z mieszkania zgłaszającego. Ich łupem padło pół miliona złotych. Kryminalni pojawili się w mieszkaniu 21-latki i 24-latka. Oboje zostali zatrzymani. Podczas przeszukania zajmowanych przez nich lokali funkcjonariusze odnaleźli prawie połowę utraconych pieniędzy. Dodatkowo zabezpieczyli to, co para zdążyła już zakupić za skradzioną gotówkę, była to przede wszystkim markowa odzież, ale też np. rasowy pies. Para kupiła bowiem buldożka francuskiego. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe. Tam też policjanci doprowadzili 21-latkę i 24-latka. Oboje usłyszeli zarzuty dokonania wspólnie i w porozumieniu rozboju poprzez doprowadzenie do stanu nieprzytomności pokrzywdzonego, a potem kradzież pieniędzy w kwocie co najmniej 500 tysięcy złotych. Sąd aresztował tymczasowo oboje podejrzanych.



