6:3, 3:6 i 6:0 – Iga Świątek wygrała w finale turnieju WTA w San Diego. Umocniła się na pozycji nr jeden światowego tenisa. Był to jej 9 finał w tym roku, a 8 zwycięstwo.
Iga Świątek rywalizuje z Robertem Lewandowskim o miano ikony nr jeden polskiego sportu. Na turnieju WTA w San Diego po raz kolejny potwierdziła wielką klasę. Był to jej trzeci finał z rzędu i dziewiąty w tym roku. Niesamowite wrażenie zrobił mecz w półfinale. Rywalką tenisistki z Raszyna była szósta w rankingu, Jessica Pegula. Po przegranym 4:6 secie w kolejnych dwóch (6:2, 6:2) Polka potwierdziła kto jest światowym numerem jeden. Raszynianka grą zachwyciła polskich i światowych komentatorów. W finale zmierzyła się z Donną Vekić. Pierwszy set to zdecydowanie set dla raszynianki, wygrany 6:3. W drugiej odsłonie Vekić rozegrała kapitalną partię, zwyciężyła 6:3. Jednak w ostatnim secie Polka włączyła „wyższy bieg”. Nie dała najmniejszych szans, wygrala seta 6:0 i cały mecz. To jej jedenaste zwycięstwo w dorosłym tenisie. Wejście do czołówki od razu było z „wysokiego c”. Świątek wygrała French Open, czyli jeden z czterech turniejów wielkoszlemowych.
Raszynianka jest dziś numerem jeden światowego rankingu. I w tym roku zwyciężyła w dwóch turniejach wielkoszlemowych – French Open 4 czerwca i US Open 10 września. A łącznie w tym roku wygrała ośmiokrotnie, zagrała w 9 finałach. 26 lutego zwyciężyła w Doha. Potem 20 marca w Indian Wells, 2 kwietnia w Miami i 24 kwietnia w Stuttgarcie. 15 maja w Rzymie. 4 czerwca w Paryżu, na kortach Rolanda Garrosa we French Open. Potem w następnym turnieju wielkoszlemowym, rozgrywanym w Nowym Jorku, 10 września 2022 r. 9 października Polka przegrała w finale turnieju w Ostrawie z Barborą Krejćikową 7:5, 6:7(4), 3:6. Teraz w San Diego pokonała Donne Vekić. 6:3, 3:6, 6:0.



