Legia Warszawa wygrała z Anwilem Włocławek 78:70 w meczu czwartej kolejki Energi Basket Ligi.
Koszykarze Legii Warszawa w ubiegłym sezonie zaskoczyli wszystkich. Awans do play off był do przewidzenia. Ale dojście aż do finału było wielką sensacją. I Zieloni Kanonierzy po wielkim zawodzie, jaki sprawili siatkarze Projektu i piłkarze Legii byli w poprzednim sezonie najlepszą męską drużyną w stolicy. Jako wicemistrzowie Polski grają w Lidze Mistrzów. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego przegrali po dogrywce na Torwarze z Hapoelem Holon z Izraela 61:64. Potem w Stambule ulegli silnemu Galatasarayowi 71:86, ale przez pierwsze trzy kwarty grali jak równy z równym. W rodzimej ekstraklasie wygrali w Rawplugiem Sokołem w Łańcucie 83:72, przegrali z mistrzem Polski – Śląskiem Wrocław 63:76 i Spójnią Stargard 69:71. Spotkanie z Anwilem w pierwszej kwarcie wygrała Legia, 28-18. Drugą przegrała 8-19, w połowie był wynik 36-37. Trzecia kwarta to popis Zielonych Kanonierów, 24-17 i ich prowadzenie w meczu 60-54. W ostatniej kwarcie w końcówce długo był remis po 16 i sześciopunktowa przewaga Legii. W ostatnich sekundach 2 strzały D. Marble z rzutu wolnego dały gospodarzom wygraną 18-16 w kwarcie i 78:70 w całym meczu.
Legia Warszawa – Anwil Włocławek 78:70 (28-18, 8-19, 24-17, 18-16)



