Setki laptopów warte wiele tysięcy złotych straciła jedna z warszawskich firm. Ukradł je pracownik firmy świadczącej usługi informatyczne. Wartość tylko 23 ukradzionych komputerów wyniosła ponad 100 tysięcy złotych. Ale sprawca przyznał się do kradzieży stu sztuk sprzętu. A z magazynów zginęło ich znacznie więcej.
Jak opisuje Komenda Stołeczna Policji 46-latek od roku pracował u wykonawcy świadczącego usługi informatyczne dla jenej z firm. W przedsiębiorstwie na Śródmieściu odpowiadał między innymi za wydawane sprzętu komputerowego jego pracownikom. Okazało się, że mężczyzna przez kilka miesięcy gdy wychodził z pracy wkładał do plecaka po jednym laptopie. Potem, zanosił sprzęt od razu do lombardu. W ten sposób „upłynnił” 23 komputery o łącznej wartości ponad 100 000 złotych. Jak informuje policja to jednak niewielka liczba – nas tylu „nakryto sprawcę na samym początku”. W rzeczywistości skradzionego sprzętu było więcej. Sam sprawca przyznał się do ukradzenia blisko 100 laptopów. Ale i to było niewiele, bo firmowy remanent wykazał brak aż 266 komputerów – relacjonuje policja. Policjanci ze śródmiejskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu „namierzyli” i zatrzymali podejrzanego. Odzyskali też 32 laptopy wraz z akcesoriami. Mężczyzna usłyszał zarzut kradzieży działając czynem ciągłym. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności – przypominają policjanci.



