Piętnastokrotny mistrz Polski podejmie czternastokrotnego. Dwukrotny półfinalista europejskich pucharów – Pucharu Mistrzów i Pucharu Zdobywców Pucharów, ćwierćfinalista Ligi Mistrzów zmierzy się z jedynym polskim FINALISTĄ pucharowych rozgrywek. Mecze Legii z Górnikiem Zabrze zawsze emocjonowały piłkarską Polskę. Nawet w czasach, gdy obu drużynom szło gorzej. Dziś Legia wraca do czołówki, a Górnik odbudowuje dawną pozycję. Szykują się naprawdę duże emocje.
Spotkania Legia Warszawa – Górnik Zabrze bez wątpienia są obok meczów z Widzewem Łódź największym polskim klasykiem.
Kawał historii
Legia grała już w Ekstraklasie przed wojną i zdobywała medale. Górnik pojawił się znacznie później. Pierwsze mistrzostwo Legii to lata 1955 i 1956. Górnika 1957. A potem wielka dominacja w latach 60-ych. Zabrzane w latach 1962/63 – 1966/67 zdobyli pięć tytyłów z rzędu. Z kolei w sezonach 1968/69 i 1969/70 mistrzostwo wygrywała Legia, w kolejnych sezonach znów dwukrotnie Górnik. Oba kluby na przełomie lat 60-ych i 70-ych robili furorę w europejskich pucharach. W sezonie 1969/70 zabrzanie dotarli do finału Pucharu Zdobywców Pucharów. Legia do półfinału Pucharu Mistrzów. Z jednej strony grali Lubański, Banaś, Szołtysik, Oślizło, z drugiej Stachurski, Deyna, Ćmikiewicz, Żmijewski, Gadocha i Brychczy.
Pilkarskie pokery i zawirowania
Rywalizacja trwała też w latach 80-ych, jednak w sezonach 1984/85-1987/88 mistrzem zostawała drużyna z Zabrza. Legioniści często byli jednak głównym rywalem. Rywalizacja Górnika z Legią, grane przez fikcyjnych Czarnych Zabrze i Powiśle Warszawa została ukazana w filmie „Piłkarski Poker”. Górnik liczył się jeszcze w pierwszych latach po 1989 roku. W sezonie 1990/91 legioniści zagrali w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów i finale Pucharu Polski. Górnik został wicemistrzem Polski. Ostatnie starcie o mistrzostwo między oboma zespołami miało miejsce w sezonie 1993/94. Decydujący mecz na stadionie przy Łazienkowskiej wygrała Legia 2:1. Nie zabrakło kontrowersji, sędzia Tomasz Radziński wykluczył aż trzech piłkarzy gości. Mistrzostwo zdobyła jednak Legia.
Rok później, w sezonoe 1994/95 kolejne, a w sezonie 1995/96 grała w Lidze Mistrzów. Ekstraklasę w połowie lat 90-ych na krótko zdominowały Legia i Widzew. Legioniści zdobywali też później mistrzostwo w sezonach 2001/02, 2005/06, 2012/13, 2013/14, 1015/16, 2016/17, 2017/18,. 2019/20, 2020/21. Górnik podupadł, przez blisko trzydzieści lat nie nawiązał do dawnej świetności. Dziś powoli się odradza. W składzie występuje m. in. mistrz świata z 2014 roku, były reprezentant Niemiec, Lukas Podolski. Także były reprezentant Polski Łukasz Olkowski, czy niedawny legionista Szymon Włodarczyk. Legioniści z kolei próbują się odbudować po fatalnym poprzednim sezonie. Do wielkiej formy powoli wraca Bartosz Kapustka.
Przed klasykiem
Legia ma na koncie 15 tytułów Mistrza Polski (a do tego dochodzi szesnasty, odebrany w sezonie 1992/93). Górnik Zabrze ma na koncie tytułów 14. Legia grała w Półfinale Pucharu Mistrzów w sezonie 1969/70 (podobny wyczyn osiągnął tylko Widzew w sezonie 1982/83). Półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1990/91, ćwierćfinale Ligi Mistrzów w sezonie 1995/96. Grała w Lidze Mistrzów także w sezonie 2016/17, zajęła trzecie miejsce w grupie i zagrała potem na wiosnę w Lidze Europy. Górnik Zabrze zagrał w finale (!) Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1969/70. W piątkowym meczu faworytem jest raczej Legia, choć kibice zapewne mogą spodziewać się dużych emocji.
W tym sezonie legioniści zajmują 4 miejsce po 5 kolejkach. Zremisowali z Koroną w Kielcach 1:1, wygrali u siebie z Zagłębiem Lubin 2:0, przegrali w Krakowie z Cracovią 0:3. Pokonali Piasta Gliwice 2:0, a w Łodzi w innym klasyku Widzew 2:1. Górnik ma po 5 kolejkach (ale przy jednym zaległym meczu) 6 punktów. Przegrał z Cracovią 0:2, w drugiej kolejce nie wystąpił, mecz z Lechią był przełożony. W Radomiu wygrał z Radomiakiem 3:0, i w Zabrzu z wicemistrzem Polski Rakowem 1:0. W ostatnim spotkaniu u siebie przegrał jednak ze Stalą Mielec 1:3. Smaczkiem meczu w Warszawie jest obecność w barwach Górnika Szymona Włodarczyka, który jeszcze w poprzednim sezonie wbijał gole dla legionistów.



