Tę wizytę na stacji benzynowej na Woli kierowca osobówki zapamięta długo. Zatrąbił na grupkę mężczyzn, którzy blokowali przejazd. Jeden z pieszych kierowcę kilka razy uderzył w twarz, zwyzywał, mówił, że zabije.
Jak informuje Komenda Stołeczna Policji, kierowca podjechał zatankować na stacji paliw. Zobaczył grupę ludzi, utrudniających mu przejazd. Zatrąbił, żeby osoby te przepuściły go. Klakson kierowcy doprowadził do furii jednego z zastawiających drogę mężczyzn. Jak relacjonuje policja kiedy kierowca wysiadał z samochodu, agresor uderzył go w twarz. Po chwili zrobił to ponownie, w końcu zaczął mu grozić. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery monitoringu – relacjonuje policja. Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali agresora. Mężczyzna utrudniał wykonywanie policjantom czynności, w końcu ich znieważył. Badanie alkomatem wykazało, że ma ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak informuje policja mężczyzna trafił do policyjnej celi. Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzany usłyszał dwa zarzuty karne dotyczące kierowania gróźb karalnych w związku z naruszeniem nietykalności i znieważenia policjantów. Grozi za to kara do dwóch lat więzienia. Postępowanie prowadzi policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie.



