W warszawskim ogrodzie zoologicznym wciąż powtarzają się apele o niedokarmianie zwierząt.
„Idąc do zoo trzeba wiedzieć, że zwierzęta mają swoją określoną dietę, nad którą czuwają specjaliści. Nie nawiązujmy kontaktu ze zwierzętami poprzez podawanie im jedzenia. Alternatywą jest po prostu cierpliwość, a zoo warto zwiedzać powoli. Zebra czy osioł somalijski w naturze nie jedzą jabłek, marchewek, czy żelek. Ich dieta oparta jest o pasze objętościowe: siano, słomę, zielonkę. To jest to, co większość kopytnych je w naturze. Zaburzenie tej diety przez podawanie zwierzętom pokarmu ludzkiego skutkuje bólem, niestrawnością, a w konsekwencji wrzodami w przewodzie pokarmowym, problemami z zębami, zaburzeniem wzrostu kopyt” – przypominają pracownicy Miejskiego Ogrodu Zoologicznego.
(Warszawski Serwis Prasowy)



