Sceny niczym z filmu „Dług” rozegrały się na Żoliborzu. Mieszkaniec dzielnicy był szantażowany przez człowieka, który wymyślił dobie fikcyjny dług – z 20 tysięcy złotych w krótkim czasie miało zrobić się 390 tysięcy. Gdy pokrzywdzonego pobili nieznani sprawcy zgłosił się na policję.
Film „Dług” Krzysztofa Krauzego to jeden z najwybitniejszych obrazów lat 90-ych. Opisuje opartą na faktach historię przedsiębiorców, szantażowanych przez bandytę, który wymyślił sobie dług nie do spłacenia. W filmie (w rzeczywistości też) zdesperowani bohaterowie zabijają oprawcę i jego ochroniarza. Na Żoliborzu na szczęście nie było tak drastycznie. Szantażowany mężczyzna nie chciał zwrócić oddawać nienależnego długu. Szantażyści go pobili. A pokrzywdzony zgłosił się na komendę.
Brutalnie pobity w garażu podziemnym
Jak relacjonuje Komenda Stołeczna Policji, pokrzywdzony w żoliborskim komisariacie poinformował policjantów, że w garażu podziemnym pobili go dwaj mężczyźni. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że jeden z jego współpracowników twierdził, że jest mu winien 20 tys. złotych. Kwota ta, w ciągu 3 miesięcy wzrosła do prawie 390 tys. złotych. Przez ten okres czasu mężczyzna, jego rodzina i znajomi byli nękani przez nieznane im osoby – relacjonuje policja. Kryminalni z Żoliborza niezwłocznie podjęli czynności w tej sprawie i ustalili dane personalne i miejsce zamieszkania dwóch sprawców.
Sprawcy zatrzymani
Kilka dni temu funkcjonariusze chcieli zatrzymać pojazd do kontroli, jednak gdy tylko kierowca zorientował się że ma do czynienia z policjantami, zaczął uciekać. Po krótkim pościgu 53-letni kierowca wpadł w ręce policji. Podczas przeszukania samochodu policjanci ujawnili dwie atrapy broni, kajdanki oraz RMG, a w mieszkaniu kominiarki, RMG oraz środki odurzające – informuje policja. Funkcjonariusze zatrzymali 53-latka i zawieźli do policyjnego aresztu. Jeszcze tego samego dnia złapali drugiego podejrzanego, 31-latka. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz. Prokurator przedstawił obu mężczyznom zarzuty uporczywego nękania i wymuszenia rozbójniczego. Starszy mężczyzna usłyszał dodatkowo zarzut posiadania mefedronu i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Sąd aresztował 53-latka na trzy miesiące. Młodszego mężczyznę objął policyjnym dozorem. Obu podejrzanym grozi kara do 10 lat więzienia – podsumowuje policja.



