To była jedna z największych tragedii w powojennej historii Polski. dokładnie 43 lata temu, 15 lutego 1979 roku doszło do eksplozji gazu w centrum Warszawy. W powietrze wyleciała rotunda PKO. Było wiele ofiar.
To był dzień powszedni, wyjątkowo mroźny, trwała zima stulecia. W czwartek 15 lutego temperatura dochodziła nawet do 20 stopni poniżej zera. W środku rotundy tłum ludzi. Załatwiających sprawy, płacących rachunki. O godzinie 12.37 zatrzęsła się ziemia. Budynek w relacji świadków uniósł się w górę, po czym opadł na ziemię. Jak relacjonował Kazimierz Brandys w swych dziennikach, ciała ludzkie rozrzucone na ulicy widać było z wyższych pięter hotelu Forum (dziś Novotel). Zaczęła się dramatyczna, trwająca kilka dni akcja ratownicza. Utrudniała ją niska temperatura. Na miejscu zginęło 45 osób. Cztery zmarły w szpitalu. Śledztwo ustaliło, że przyczyną tragedii była eksplozja gazu ziemnego. Nie brakowało też jednak teorii spiskowych, mówiących o podłożonej bombie. Władze podjęły decyzję o odbudowaniu budynku. Niecały rok później odbudowana rotunda została znów oddana do użytku. Kilka lat temu budynek został wyburzony. A na jego miejscu powstał kolejny, o podobnej architekturze.



