Pieszy zginął pod kołami samochodu w środowy wieczór, na ulicy Grochowskiej. Przechodził przez przejście dla pieszych na wysokości placu Szembeka. Około godziny 20.00 w środę doszło do tragedii na Grochowie. Na ulicy Grochowskiej, przy przystanku plac Szembeka mężczyzna wszedł na jezdnię. Został potrącony przez osobowego volkswagena. Na miejsce świadkowie wezwali policję i służby medyczne. Niestety – reanimacja mężczyzny nie udała się, pieszy zmarł. Na miejscu wypadku pracowali policjanci, przyjechał prokurator. Wiadomo na pewno że kierujący volkswagenem był trzeźwy. A pieszy zginął w chwili, gdy przechodził przez przejście dla pieszych. Według części świadków miało to być na czerwonym świetle. Nie ma na razie informacji o prędkości, z jaką poruszał się kierowca. Trwa ustalania dokładnych okoliczności tragedii.
Zobacz także

UPAŁ, który może nas ZABIĆ. Pamiętajmy o zasadach, które chronią życie
Upieczenie się żywcem w samochodzie, śmierć w wyniku udaru bądź odwodnienia – to tylko niektóre zagrożenia, które czyhają na nas w upalne dni. Afrykański gorąc właśnie dotarł do Warszawy. Po…

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?
Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?
Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…
