Warszawa
21/06/2026, 17:00
Overcast
Prognoza
25°C
Ciśnienie: 1022 mb
Wilgotność: 52%
Wiatr: 1.3 m/s NNE
Opis: 45.7mm /84% / Rain
Prognoza
22/06/2026
Dzień
07
Prognoza
28°C
Wiatr: 4.7 m/s NNW
Opis: 0mm / 55% / Rain
Prognoza
23/06/2026
Dzień
07
Prognoza
27°C
Wiatr: 3.7 m/s N
Opis: 0mm / 2% / Rain
 
Subskrybuj

Układ zamknięty na Podlasiu. “Oprawcy bezkarni, robią to od 20 lat!”. Mocny tekst na Salonie24

Starszy mężczyzna w czapce gazeciarza na proteście
Choć z poważnych zrzutów go uniewinnili, musi płacić za opiekę nad zgubionymi przez wymiar sprawiedliwości dokumentami i opinię biegłego, który pomylił przelew z napojem fot. ODH

Portal Salon24.pl, z którym współpracujemy, opublikował kolejny materiał w sprawie przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego i jego skandalicznego procesu. Przedruk ukazał się też  w najnowszym wydaniu naszej gazety.

 

Układ zamknięty na Podlasiu. “Oprawcy bezkarni, robią to od 20 lat!”
Kolejna odsłona w trwającym blisko dwadzieścia lat procesie przedsiębiorcy Mirosława Ciełuszeckiego. Sąd Najwyższy uwzględnił kasację, uznał rażące nieprawidłowości w trakcie postępowania i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten sam sąd, który wcześniej popełnił błędy.

Podczas procesu 17 czerwca w sądzie pojawiło się wielu policjantów. – Nie wiem, czy był to przypadek, czy nie, ale chyba w sądzie bano się, że dojdzie do jakichś protestów. Na sprawę Mirosława Ciełuszeckiego przyjechało wiele osób, byłych działaczy opozycji antykomunistycznej z okresu PRL, działaczy społecznych od prawa do lewa. Może się sąd czegoś obawiał. Zresztą, do wielkich protestów nie doszło, ale działanie sądu jest oburzające – mówi Salonowi 24 Dariusz Piekło, działacz opozycji demokratycznej w okresie PRL.

– Gdy Sąd Najwyższy uwzględnił kasację prawie wszyscy się cieszyli, że sprawiedliwość wreszcie zatriumfowała. Ale Piotr Ikonowicz przytomnie zauważył, że oprawcy, którzy Ciełuszeckiego skrzywdzili, znów otrzymują do ręki swoje narzędzia. I znów będą mogli prowadzić swoje skandaliczne działania. Niestety, muszę zgodzić się z tymi słowami – podkreśla nasz rozmówca.

Skandaliczny proces

O sprawie piszemy od dawna. Przypomnijmy jedynie, że – niezależnie od winy, bądź niewinności przedsiębiorcy – proces trwa prawie dwadzieścia lat, co samo w sobie jest szokujące.

– Biorąc pod uwagę, że kara przewidziana za rzekome przestępstwa, których Ciełuszecki miał się dopuścić, wynosiła 4 lata więzienia, tak długi proces należy uznać za nękanie i gnębienie człowieka. Kompromituje się tu zarówno sąd, jak i prokuratura – wyjaśnia Piekło.

Poważne wątpliwości budzi też jednak nie tylko czas trwania procesu, ale jego przebieg. Jak pisaliśmy wielokrotnie, przedsiębiorca został skazany za działanie na niekorzyść firmy, ale dokonując transakcji, do której prokuratura miała wątpliwości, korzystał z niezależnej opinii prawnej. Do tego firma nie straciła, ale zarobiła, więc trudno mówić o działaniu na jej szkodę.

Przedsiębiorcę oskarżono też o oszustwo. Miał oszukać prezesa własnej spółki, czyli… samego siebie. W trakcie procesu występował fałszywy biegły, ginęły kluczowe dowody (ktoś w prokuraturze zgubił… stacjonarny komputer z danymi). W 2018 roku białostocki sąd skazał przedsiębiorcę na trzy lata więzienia za działanie na szkodę firmy, ale uniewinnił z oskarżenia o oszustwa. Rok później Sąd Apelacyjny wyrok utrzymał, ale też nakazał sądowi niższej instancji zajęcie się na nowo oszustwem.

Kasacja trafiła do Sądu Najwyższego, który na wyroku pierwszej instancji nie zostawił suchej nitki. Dalsza sekwencja zdarzeń jest zadziwiająca.

Batalia w sądach

Sąd Najwyższy uwzględnił kasację – w uzasadnieniu wyroku stwierdził, iż w procesie popełniono rażące błędy. I uznał, że skoro przedsiębiorca dokonał transakcji na podstawie opinii prawnej, nawet gdyby była ona błędna, nie popełnia przestępstwa. Jednocześnie jednak SN przedsiębiorcy nie uniewinnił, ale skierował postępowanie do ponownego rozpatrzenia.

17 czerwca w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku odbyła się rozprawa po kasacji Sądu Najwyższego, która nie zostawiła suchej nitki na poprzednim wyroku. Jednocześnie sędziowie stwierdzili wyraźnie w uzasadnieniu, że jeśli przedsiębiorca prosił o ekspertyzę prawną, czy dane działanie jest zgodne z prawem i uzyskał opinię, że jest, to nie może być mowy o przestępstwie.

Tym razem sąd nie zajął się więc sprawą rzekomego oszustwa, ani rzekomej działalności na niekorzyść spółki. Oceniał, czy nie doszło do niegospodarności. Jednocześnie sąd postanowił przesłuchać biegłych, którzy występowali w sprawie. I odroczył rozprawę na czas nieokreślony.

Cały materiał czytaj TUTAJ

(Tekst z portalu SALON24.pl)

Zobacz także

Kelnerka przyjmująca zamówienie w restauracji za pomocą przenośnego tabletu do składania zamówień.

Technikum. Czy warto wybrać taką szkołę?

Szkoła, po skończeniu której absolwent otrzymuje maturę i konkretny zawód może być doskonałym wyborem dla osób z zainteresowaniami konkretnymi. Ukierunkowanych technicznie, predestynowanych do pracy z nowoczesnymi technologiami, maszynami. Ale bardzo…

Zbliżenie dłoni używających czerwonej poziomicy do układania płytek.

Szkoła zawodowa. Czy słusznie się jej wstydzą?

Szkoła branżowa I stopnia, czyli szkoła zawodowa. Jest to obciach czy może dobry wybór na dzisiejsze czasy? Tak, to może być dobry wybór, tylko oczywiście jak zawsze – nie dla…

Sposoby na uniknięcie kontuzji. Jak grać nie robiąc sobie krzywdy

Sport to zdrowie, jak mawia tradycyjne porzekadło: „w zdrowym ciele…zdrowe cielę”.  Warto jednak mieć świadomość, jak trenować z głową. To znaczy tak, by mieć z tego przyjemność, pożytek i nie zrobić…